Czym zastąpić czipsy? Czy czipsy mogą być zdrowe?

Jakiś czas temu opublikowałam wpis o tym jak ograniczyć cukier i słodycze. Okazało się, że temat Was zainteresował, dlatego postanowiłam pójść o krok dalej i podzielić się z Wami sposobem na zwalczanie mojego drugiego największego uzależnienia – od czipsów i innych słonych przekąsek. Właściwie w moim przypadku ograniczanie cukru było raczej marnym wyzwaniem, w porównaniu ze zrywaniem z czipsowym nałogiem, ale całe szczęście nierówna walka z tym drugim idzie mi już coraz lepiej.

Czipsy od zawsze były moją słabością. Odkąd zaczęłam pracować w domu, codziennie w okolicach godziny dwunastej dopadał mnie głód z kategorii tych, które zaspokoić trzeba już, teraz, zaraz. Wtedy często (na zmianę ze słodyczami) sięgałam po czipsy, słone paluszki i tym podobne zapychacze. Mogłam sobie obiecywać, że wezmę tylko kilka i na tym koniec – nigdy nie działało. Wystarczył choć jeden czips w moich ustach, by cała reszta zniknęła wręcz lawinowo. Informacje o ich raktowórczym działaniu docierały do mnie coraz częściej i owszem, w pewnym stopniu mnie przerażały, obiecywałam sobie, że z nimi kończę, ale oczywiście była to jedynie chwilowa panika. Po dwóch tygodniach czipsy znowu „zupełnie przypadkiem” trafiały do zakupowego wózka.

Nie szukałam sposobów na całkowite ograniczenie jedzenia czipsów (aż tak w swoją silną wolę nie wierzę). Szukałam ich zdrowszego zastępstwa. W prasie przeczytałam o zastępowaniu czipsów suszonymi jabłkami, bananami, marchewkami – jedna wielka bzdura. Naprawdę ktoś sądzi, że smak nawet najpyszniejszych owoców, czy warzyw zastąpi choć w małym stopniu smak czipsów? Szukałam więc dalej i myślę, że dziś mogę podzielić się z Wami moimi sposobami.

Domowe czipsy1)  Domowe czipsy
Oczywiście nie mam na myśli tych smażonych na głębokim oleju. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w gadżet, który możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu (na tym jeszcze wyżej również). Lubię takie kuchenne bajery, więc uznałam, że skoro jest nadzieja na zdrowsze zastępstwo dla sklepowych czipsów, to trzeba je wypróbować. Idea jest wręcz banalna – mamy miseczkę oraz pokrywkę z bardzo cienkim ostrzem. W przypływie czipsowego głodu obieramy ziemniaka, kroimy na cienkie jak papier plasterki, przyprawiamy, a następnie umieszczamy je na szczebelkach i wkładamy do mikrofali na 4 minuty. Ja najczęściej posypuję ziemniaki słodką papryką, czosnkiem i odrobiną soli. Przyznam, że początkowo sądziłam, że będzie z tym podobnie jak z suszonymi owocami, ale smak pozytywnie mnie zaskoczył. Nie jest to może idealne odzwierciedlenie smaku czipsów z torebki, ale smakują naprawdę podobnie. Produkcja co prawda bywa trochę upierdliwa, bo szczebelki jednorazowo mieszczą jakąś połowę ziemniaka, ale mimo wszystko to jeden z moich ulubionych kuchennych gadżetów. Czy takie czipsy są zdrowe? W stu procentach pewnie nie, ale na pewno są tysiąc razy zdrowsze, niż te sklepowe. Uprzedzając lawinę pytań: swój czipsowy gadżet kupiłam TUTAJ.

2) Orzechy arachidowe (fistaszki)

Kiedyś zajadałam się nimi w ilościach niemalże hurtowych, potem o nich zapomniałam i to właśnie poszukiwania czipsowego zastępstwa sprawiły, że pokochałam fistaszki na nowo. Ich chrupanie wciąga równie mocno jak czipsy. Oczywiście można sięgnąć również po inne rodzaje orzechów, ale mnie jako szybka przekąska przekonują jedynie arachidki. Czasem łapię się na tym, że idę do kuchni na chwilę, na przykład odnieść szklankę, ale wpadają mi w oko orzeszki i spędzam na rozłupywaniu skorupek następne dwadzieścia minut. Całe szczęście ich ograniczać nie muszę, bo to dopiero byłby problem!

3) Wafle ryżowe

Długo żyłam w przekonaniu, że wafle ryżowe to wymysł dla odchudzających się kobiet, a że sama nigdy do takich nie należałam, to nigdy nie miałam okazji ich spróbować. Kiedyś moja mama będąc na diecie przyniosła jedno opakowanie do domu i jak się potem okazało to ja pochłonęłam większość jego zawartości. Teraz zawsze mam pod ręką opakowanie wafli. Zazwyczaj wybieram te ze słonecznikiem, ale ich smaków jest naprawdę całe mnóstwo. Są idealnymi zapychaczami w sytuacji, gdy lada chwila obiad, a mi burczy w brzuchu jakbym od tygodnia nic nie jadła.

4) Chrupki kukurydziane

Co prawda najzdrowszym zastępstwem nazwać ich nie można, bo chrupki są zazwyczaj mocno przetworzone, ale z dwojga złego na pewno będą o niebo lepsze niż czipsy. Kiedy ochota na czipsy rośnie i czuję, że jest już nie do poskromienia, wtedy sięgam po chrupki. Staram się wybierać te niesmakowe, kojarzące się w małymi dziećmi, ale (mimo, że walczę z tym jak mogę) czasem zdarza mi się kupić również orzechowe.

5) Popcorn

Cały czas sądziłam, że popcorn można traktować na równi z czipsami i tym podobnymi paskudztwami, ale jakiś czas temu uświadomiłyście mi, że byłam w błędzie. Wszystko jak zwykle przez przypadek – wrzuciłam na Instagram zdjęcie z miską popcornu, okraszając je tekstem o niezdrowym jedzeniu i dowiedziałam się, że popcorn w gruncie rzeczy wcale aż tak bardzo niezdrowy nie jest. Zazwyczaj zaopatruję się w taki do mikrofali w pęczniejących torebkach – frajda przy robieniu jak za czasów pieczątek z ziemniaka.

6) Pestki dyni i słonecznika

O ile słonecznik zawsze lubiłam, tak pestki dyni nigdy nie kojarzyły mi się zbyt dobrze. Znałam je tylko w formie pozbawionej łupiny i ich smak nie do końca mnie przekonywał. Jakiś czas temu odkryłam jednak prażone pestki dyni w łupinach, które zjada się w identyczny sposób jak słonecznik i przepadłam. U moich rodziców kupuje się je niemal hurtowo, miseczka z pestkami zawsze stoi w pobliżu kanapy i strasznie ciężko się powstrzymać od rozłupywania i chrupania. Prażone pestki dyni można kupić w sklepie, ale także przygotować samemu. Niedługo mam zamiar spróbować tej drugiej opcji.

A może Wy podpowiecie jakieś swoje sposoby na zastępstwo dla czipsów?
  • trochę zabawy z tym gadżetem do chipsów, ale może też spróbuję bo sama z tym nałogiem zerwać nie mogę… Orzeszki, wafle czy suszone owoce nie są dla mnie zamiennikiem:)

  • Też odetchnęłam z ulgą czytając więcej o tym, że popcorn nie jest taki zły ;) ja chipsoholiczką nie byłam nigdy, ale skoro o chrupaniu mowa, to uwielbiam suszone jabłka – pycha :)

  • Mam ten sam problem. Uwielbiam czipsy (niestety) ale staram się ich nie jeść w takiej ilości jak wcześniej. Ta maszynka do chipów mnie ciekawi. Chyba pokuszę się o ten gadżet. Rewelacja, że wkłada się je na 4 MINUTY! do MIKROFALÓWKI! Jestem w szoku, serio! Oczywiście pozytywnym. Nie wpadłabym na to. :)

    • Ja też początkowo byłam zdziwiona i podeszłam do tego ze sporą rezerwą, ale po pierwszym użyciu przepadłam :)

  • Ja mam nie tyle problem z chrupiacymi, pachnącymi (awww) czipsami, ale z podgryzaniem czegokolwiek. Ostatnio polubiłam się z pestkami słonecznika, które jedzone pojedynczo skutecznie angażują na większość dnia mój aparat gryząco-żujący ;)

  • Orzeszki, słonecznik lubię, a tego sposobu na domowe chipsy nie znałam :)

  • A ja czasami, ale naprawdę rzadko w chwilach załamki i potrzeby czegoś słonego/tłustego i ziemniaczanego robię frytki i już :)

  • ja też uwielbiam czipsy! :)

  • Lubię chipsy, ale mam na nie smaka naprawdę raz na jakiś czas, więc przy takiej ilości nie czuję potrzeby ich organiczania. Nie mniej jednak ten kuchenny wynalazek do domowych chipsów bardzo wpadł mi w oko :) Chcę to mieć :) Ja między posiłkami najczęściej niestety chwytam się za słodycze, ale staram się je zastępować owocami albo pistacjami.

  • Uwielbiam i czipsy i frytki… To już zakrawa na małe uzależnienie ;) Zaopatrzyłabym się w taką maszynkę do czipsów ale nie mam mikrofalówki ;)

  • Dobrze, że nigdy nie przepadałam za chipsami :) ale wszelkie inne czekoladowe słodycze – mmmmhhhmmmm :) uwielbiam

  • Dla mnie słodyczą mogą nie istnieć, ale od chipsów, orzeszków itp. jestem po prostu uzależniona ! Również staram się je ograniczać jak mogę, ale póki co z marnym skutkiem. Uwielbiam też prażone pistacje. Proces prażenia sprawia, że nie są najzdrowsze na świecie, ale z dwojga złego chyba są już zdrowsze niż chipsy… Przynajmniej tak to sobie tłumaczę :D

  • Niestety jestem chipsowym potworem i wszystko o czym wspomnialas probowalam i ok lubie i to mi smakuje ale chrupiacych chipsow nic nie zastapi. Staram sie je kupowac jak najzadziej ale caly czas niestety wracam do nich jak bumerang. Mam pelna swiadomosc ich zawartosci ale lakomstwo nie zawsze da sie poskromic zawsze tlumacze sobie, ze jem glownie w domu sama gotuje i chipsy od czasu do czasu nie zaszkodza ale totylko takie tlumaczenie :)

  • Wafle ryżowe owszem… Najlepsze są te cienkie kukurydziane…

  • Moja Mama na zimę suszy jabłka zamiast chipsów swietnie sie sprawdzają

  • Sama nie jestem jakąś wielką fanką czipsów i sięgam po nie sporadycznie na jakiś imprezach. U mnie robi się takie domowe chipsy w piekarniku, ewentualnie we frytkownicy- nie trzeba się składać na kilka razy żeby zrobić większą ilość czipsów jak w przypadku korzystania z tego gadżetu.

  • Nie mam jakiegoś problemu z czipsami, w sensie, że nie jem ich zbyt często. Zdarza mi się może raz na dwa miesiące. Jednak podoba mi się ten gadżet do robienia ich w mikrofali, trochę pracochłonne, ale bardzo fajne i pomysłowe.

  • Jakaś obsesja dzisiaj z tymi chipsami :D Najpierw RLM wstawiła filmik relkamowy z całym stołem zasypanym paprykowymi chipsami, a teraz tu :D I najgorsze, że przez to mam coraz większą na nie ochotę ^^”

  • Nie miałabym cierpliwości do tej maszynki, co prawda nie mam az tak wielkiego uzaleznienia na chipsy ,ale owszem lubie i jak zacznę jest to nie skoncze aż nie zobaczę dna hehe ;p w pracy jem wafle ryżowe albo chipsy ryżowe paprykowe tez jakieś rozwiązanie ;p bardziej jestem uzalezniopna od slodyczy i próbuje to ograniczyć ;p

  • Nie jem chipsów od lat. Świadomość obecności w nich tłuszczów utwardzonych skutecznie mnie odstrasza. No ale ja jestem małym freakiem jedzeniowym. Małym, bo z lodów np. nie zrezygnuję. A jak mam ochotę coś pochrupać piekę warzywa i owoce w piekarniku, koniecznie cieniutko pokrojone (wtedy są chrupiące). Uwielbiam jabłka, ziemniaczki, pietruszkę (w tej ostatniej jest dużo cukru, który karmelizuje się i słodziuchne wychodzi) Mniam…

  • Wafle ryżowe są równie przetworzone jak chrupki kukurydziane i są odpowiedzialne za gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi, a popcorn jest zdrowy pod warunkiem, że zrobimy go bez tłuszczu w odpowiedniej maszynce. Te do mikrofali, raczej do najzdrowszych nie należą. Zawsze to jednak lepiej zjeść paczkę wafli, czy nawet torebkę popcornu niż sklepowe chipsy :)

  • Hmm..zastanawia mnie ten popcorn. Przygotowywany w mikrofalówce może być zdrowy, ale nie ten w „paczkach”, bo zawiera polepszacze smaku i diacetyl no i masło i sól. Polecam wypróbowanie zwyczajnego popcornu z mikrofalówki z oliwą z oliwek, solą i ziołami- ciekawe doświadczenie;)

  • Od siebie mogę polecić chipsy z jarmużu :-) dobrze przyprawione i wysuszone w piekarniku są chrupiące i bardzo smaczne.

  • Podrzucam kolejne pomysły: suszone jabłka i śliwki. Albo rodzynki.
    Wiem, że to nie jest alternatywa dla kogoś kto po prostu uwielbia smak i chrupanie chipsowego ziemniaka;) Ale w chwilach desperacji, albo gdy spodnie się nie dopinają… czemu nie :)

  • Bawią mnie fit porady z cyklu „nie podjadaj chipsów, wybieraj marchewkę”. Twoje zamienniki są przepyszne, a na pewno mniej przetworzone niż chipsy ze sklepu. Osobiście bardzo lubię pestki dyni, koniecznie w łupinkach (prażonych jeszcze nie próbowałam!). Skubię nałogowo co wieczór ;)

  • Jak nachodzi mnie ochota na chipsy to kupuję kukurydziaki:) albo kroję jabłka na cieki plastry i chrupię:) a jak mam mega ochotę na chipsy to otwieram słoik z suszonymi jabłkami mojej babci i po 3 nie mam już sił ruszać szczęką:) Lecę obejżeć gadżet na stronce bo wydaje mi się super

  • Chipsy jem bardzo rzadko (ok. 2-3 razy do roku), mimo, iż lubię. U mnie, podobnie jak u ciebie, głód na tego typu rzeczy pojawia się ok.12-13. Jem wtedy głównie nerkowce, rodzynki bądź migdały. Z zasady nie trzymam w domu ani chipsów, ani słodyczy. Wychodzę z założenia, że jak nie kupię to kusić nie będzie ;)

  • Fajny gadżet ;) Ja bardzo lubię pestki dyni i zawsze mam paczkę i filiżankę od expresso ;)
    Popcorn najlepszy jest z maszynki, bez zbędnych dodatków, ten na pewno nie tuczy ;) Ja lubię jeszcze płatki zwykłe śniadaniowe, albo tzw klejące czyli pszenica ;)

  • Wafle ryzowe też nie są wcale takie zdrowe. Są zrobione z dmuchanego ziarna, badania na zwierzętach laboratoryjnych pokazują jego toksycznosć – zwierzęta po prostu zdychają. Nie wiem, co lepsze – czy chipsy, czy wafle… więc lepiej po prostu jeść orzechy ;)

  • Też byłam kiedyś chipsomaniaczką :) odstawiłam je na szczęście bez jakiegoś większego bólu, bo myślałam że to im zawdzięczam za wysoki cholesterol. Później się okazało, że to nic nie dało, ale już nie wróciłam do nałogu.

    Ja jako zamiennik polecam domowe nachosy, robiłam je niedawno i wrzucałam przepis na bloga więc możesz zerknąć :) można sobie zrobić na zapas, dość proste w przygotowaniu a można za jednym zamachem zrobić dwie rzeczy – placki tortilli do obiadu i nachosy na przegryzkę :)

    Co do popcornu to ja kiedyś natknęłam się na info, że jest bardzo szkodliwy, ale niestety nie mogę teraz tego artykułu znaleźć. Sama i tak nie jem ze względu na wysoki IG, ale bardzo zaskoczyła mnie ta informacja. Niemniej – nie wiem czy w nią wierzyć, teraz to mało co nie uchodzi za szkodliwe, można zwariować.

  • Też lubię takie gadżety domowe :)
    Mnie chipsy nawet tak strasznie nie ciągną jak moje dzieci a ich nie da się oszukać więc ja stosuję metodę – nie kupuję, w domu brak więc żebyś się skręcił i ta nie zjesz ;)

  • Wszystkie zamienniki przez Ciebie przedstawione sama często stosuję :D Jeśli mam małego głodna to na 3 minuty wkładam do mikrofali pokrojone jabłko z miodem lub podjadam żurawinę, oczywiście nie są to smaki zbliżone do czipsów, ale liczy się dla mnie to, że są zdrowsze!

  • Uwielbiam chipsy, na szczęście te jabłkowe też :D urządzenie fajnie i skusiłoby mnie, ale nie mam mikrofali.

    ps. (nie)orzechow arachidowych nie znoszę. ale inne orzechy chętnie zjadam, pasjami zwłaszcza pistacje :)

  • Popcorn może być ale nie taki z woreczków, tam jest pełno słabej jakości tłuszczu,wzmacniaczy smaku i innych. Surowe ziarenka spopcornować na minimalnej ilości tłuszczu i wtedy można jeść ;-)

    • No pięknie, właściwie to ja nawet specjalnie nie przyglądałam się ich składom. Uznałam, że popcorn to popcorn, jak widać niesłusznie ;)

  • Ja robię chipsy z wędliny – tak samo jak Ty z ziemniaka, w mikrofali, na kratce. Wcześniej posypuję suszonym czosnkiem i tymiankiem lub papryką. Nie solę, bo wędlina jest już słona. Do tego robię guacamole. Pycha :)

  • Nie uwierze, jesli napiszesz, ze nie kupilas czajnika w kropki z podanej strony! xD

    • A wiesz, że o tym myślałam? Całe szczęście w porę uznałam, że kupowanie czajnika na gaz, gdy używa się elektrycznego, nie jest najlepszym pomysłem ;)

  • Ja też zawsze myślałam, że popcorn jest nie zdrowy…
    A co do orzechów i pestek dyni to je mogłabym jeść garściami!!! :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

  • Ja lubie czipsy, ale o nie bardziej zelki i frytki-mysle ze tu sie moze spawdzic ten przyrzad do czipsow, koniecznie musze zakupic:D

  • Polecam różne suszone owoce. Jest wiele kupnych, ale niekiedy warto samemu zrobić np. suszone jabłka. Nie tyje się od nich, a są smaczne.

  • fajowa ta maszynka, ale nie mam mikrofali.

  • z tym, że popcorn jest niezdrowy chodzi pewnie bardziej o sól, a nie o popcorn sam w sobie. natomiast zachwyciła mnie maszynka do robienia czipsów *.* i w dodatku taka tania <3

  • Domowe chipsy są super! A wafli ryżowych nienawidzę. Smakują dla mnie jak steropian. :D
    Ja rzadko jadam chipsy. Szkoda mi na nie pieniędzy, i aż tak mi nie smakują. Jeśli już mam chcicę to Lays Fromage lub Z Pieca.
    Też próbuję sobie robić odwyk od cukru.

  • Ja z kolei słyszałam, że generalnie popcorn faktycznie jest najmniej kaloryczną chrupanką, ale ten do mikrofalówki jak na złość ma jakieś szkodliwe cuda, jakieś tłuszcze trans chyba czy coś, nie jestem pewna :> najzdrowszy jest ten, który robimy sami na patelni :-) Osobiście uwielbiam ten z mikrofalówki, o smaku masełka lub sera :D

  • Ja również polecam czipsy z jarmużu! W ogóle, sam jarmuż ma tyle zastosowań, że ach… :-) Pyszne są też chipsy kokosowe, po prostu je uwielbiam. Kruche i aromatyczne, polecam spróbować!

    Karo

  • Lia

    Fistaszki są o tyle dobre, że zawierają te dobre tłuszcze, które pomagają w spalaniu naszego sadełka. ;-) Odkryłam to jakiś czas temu i zajadam się nimi również w pracy. Szczególnie, że niedaleko mam Lidla, a w nim fistaszki na wagę. Czasem skuszę się na pistacje, ale ze względu na to, że już tak zdrowe jak orzeszki nie są, zajadam się nimi rzadziej. Też jest to jakieś urozmaicenie.

    Zaskoczyłaś mnie informacją o istnieniu maszynki do czipsów… Ale była to przecież kwestia czasu aż ktoś wpadnie na taki pomysł. Swoją drogą bardzo dobre wykorzystanie mikrofalówki! Nie sądziłam, że jest w stanie nam wysuszyć na wiór ziemniaka, hehe.

    Co do prażonych pestek, ostrzegam Cię przed solą. Ostatnio kolega w pracy bardzo je zachwalał, ale jak kazałam mu spojrzeć na opakowanie, było napisane drobnym maczkiem, że są solone – a ta sól trafia do naszego ciała, nawet przy rozłupywaniu. ;-)

  • Uwielbiam wafle ryżowe posmarowane białym serkiem i oprószone solą. Mój najulubieńszy to Almette ziołowy.
    Oczywiście sól też jest niezdrowa itp. itd. ale ja jestem uzależniona od słonych przekąsek i soli nic niestety nie zastąpi.

    • Ale można sól morską używać, zdrowsza jest o normalnej ;-)

  • Mi się marzą chipsy z marchewki ale nie mogę się za nie zabrać xD Takie z odrobiną oleju kokosowego, solą morską i tymiankiem ♥

  • Ależ dlaczego domowe chipsy miałyby nie być zdrowe? :) Ziemniaki są ok, przyprawy są ok, nie robisz ich na tłuszczu tylko w mikrofali. Dobre jedzenie, myślę że lepsze niż wafle ryżowe, które są też bardzo przetworzone.

    • Myślę, że są osoby, które mogłyby mieć problem z używaniem do jej przyrządzenia mikrofalówki, ale ogólnie rzecz biorąc również uważam je za zdrową alternatywę dla czipsów z paczki ;)

  • Ja na szczęście nigdy nie przepadałam za czipsami. Mimo to, ten gadżet mnie zainteresował :)

  • Mam kłopot ze złożeniem zamówienia. Mianowicie w ostatnim kroku dokonywania zakupu wyskakuje błąd o niezainstalowanym module płatności. Jak rozwiązać ten problem?

    • Niestety nie wiem, nie miałam takiego problemu. Może po prostu wystąpił jakiś błąd. Spróbuj skontaktować się ze sklepem ;)

    • Już wszystko gra :) Maszynka zamówiona :D

  • Fajny gadżet. Muszę kiedyś zakupić i wypróbować bo też uwielbiam czipsy :)

  • mnie chęć na słone przekąski na szczęście dopada rzadko, ale w słodyczach mogę popłynąć :P

  • Nie znalam takiego „sprzętu”, i musze przyznać, że to fajna alternatywa, dla takiej czipsoholiczki jak ja:) tym bardziej, że zjem wtedy połowę ziemniaka i czekanie na drugą może sprawić, że nie będzie mi sie chciało…;)
    Ostatnio kupiłam pyszne warzywne czipsy w Lidlu (z serii Deluxe) – w skladzie nie było śmieci za to marchewka, ziemniaki, pasternak i cos jeszcze i chyba papryka i sol. W smaku rewelacja! No ale wiadomo (idzie za tym tez cena).

    Z takich zdrowych przekąsek ostatnio objadam się jagodami goji, pestkami moreli, miechunką i morwą białą. Robię sobie mieszanki i dodaję do płatków, deserków, czy najzwyczajniej jem same.

  • Ja za chipsami nie przepadam, zazwyczaj ich po prostu nie kupuję, ale lubię paluszki, tak sobie wmówiłam, że te z sezamem muszą być zdrowsze niż zwykłe solone, ale w sumie to nawet nie wiem czy to prawda. Najbardziej lubię i polecam bo to akurat bardzo zdrowe mieszankę studencką (rodzynki i różne orzechy), nie jest tania, ale nie da się tego też za dużo zjeść na raz (przynajmniej ja nie potrafię opędzlować paczki…)

  • Super wpis! bardzo mi się przyda, bo często przed okresem mam chipsowy głód ;)

  • Anonymous

    Wpis dla mnie! :D dla mnie czekolada, cukierki, batony mogą nie istnieć, ale chipsy są wieeelkim nałogiem. Ja zazwyczaj je kupowałam i zjadałam wieczorem do filmu czy serialu. Od dłuższego czasu się ograniczam i też staram się je zastępować orzechami lub popcornem, ale niestety wszyscy wiemy że to nie to samo :P

  • o widzisz, muszę mojemu mężowi (zajadaczowi czipów) kupić coś takiego :)

  • popcorn jest ok ale NIE tez z mikrofali, wiem, że to wygodniej etc ale on jest jeszcze bardziej rakotwórczy niż te chipsy..

  • Anonymous

    Można zrobić sobie nachos… pewnie będzie trochę zdrowsze od kupnych chipsów.

  • Czekałam na ten wpis odkąd zobaczyłam kiedyś na Twoim instagramie zdjęcie tej maszynki do czipsów albo samych czipsów z niej, już nie pamiętam ;)
    Mnie od dziecka powtarzano, że z powodu problemów z nerkami nie mogę jeść czipsów. I właśnie od tamtej pory jadłam ich bardzo dużo. A niedługo (w czerwcu) minie rok odkąd nie jem ich wcale (no dobra, zjadłam kiedyś kilka sztuk). To chyba mój największy życiowy wyczyn ;) Czasem jeszcze mam ochotę coś pochrupać, wtedy wybieram słonecznik albo chrupki kukurydziane.

  • A ja z chipsami żadnych problemów nie mam. Mogę ich nie jeść wogóle, oczywiście czasami zdarza mi się ochota i kupię sobie paczkę. Najczęściej gdy nocuje u przyjaciółki lub ja u niej to wtedy zawsze sobie kupujemy, ale ja zjadam 20 chipsow, a ona reszte paczki. :D największy problem mam z cukrem. :(

  • mam ochotę przybić Ci pionę, bo dokładnie te same produkty „przekąszam” :) dochodzą do tego też płatki kukurydziane, ale w małych ilościach, bo przetworzone i zacukrzone, ale co zrobić, uwielbiam je!
    Pozdrawiam!!! :)
    Ewa

  • podczas oglądania telewizji czy pracy przy komputerze stawiam na stoliku pokrojone w słupki marchewki i drobno pokrojone jabłuszko:) nie wiadomo kiedy talerz jest pusty, a ja dostarczam swojemu organizmowi dawkę witamin. Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie dla „podjadaczy” :)

  • Anonymous

    Gdzie kupiłaś te rurki ??? :)

  • Anonymous

    Dzięki za info :)

  • Co do maszynki do chipsów: niestety mocno się zawiodłam… :( Nożyk jest do kitu rozwala plaster ziemniaka w połowie… nie ma to nic wspólnego z łatwym ciachaniem. Sama kratka byłaby lepsza, jakby była większa – i więcej na raz by weszło, albo można by pokusić się o większe odstępy, bo jak kawałki się zlepią, to nie jest za fajnie. Idea fajna, gorzej z wykonaniem całego tego ustrojstwa…

  • ten gadżet muszę mieć! a orzechy ale tylk osolone mi zastępują czasem chipsy no i popcorn ! <3

  • Ja zastępuję czipsy ( a jestem nałogowym czipsomaniakiem niestety) mieszankami fit z Auchana. Na stoisku jest ich do wyboru bardzo dużo. Cena około 3,5zl za 100g – w zależności od tego co zawiera mieszanka. Najczęściej wybieram te z jagodami goji, orzeszkamiw szelkiej maści (głównie macadamia i nerkowca – mniam!) i morwą białą. Polecam :)

  • Fajne zestawienie:) Ale jeśli wybierasz popcorn to tylko nie ten w gotowych torebkach! Najgrosze paskudztwo z tłuszczami trans.. o wiele lepiej kupić sobie ziarna kukurydzy i przygotować je w garnuszku na 3-4 łyżkach oliwy z oliwek:) Wtedy to samo zdrowie:)

    Do zestawienia dodałabym jeszcze suszone owoce bez konserwantów (bez siarki), a także domowe batony muesli (płatki owsiane, orzechy, miód, owoce suszone i fiu do piekarnika na 20 minut) – niebo w gębie:) A pokruszone batony to pyszna granola, która możemy zjeść z owocami i jogurtem naturalnym:)
    Pozdrawiam!