Moje podstawowe narzędzia do tworzenia grafik

Grafika programy

Muszę się do czegoś przyznać. Są na moim blogu takie wpisy, które tworzę głównie dla własnej wygody. Z reguły dotyczą one tematów, które rodzą najwięcej pytań. Unikam w ten sposób odpowiadania na dziesiątki powtarzających się maili, Wy nie musicie więcej pytać i wszyscy są zadowoleni. Ten wpis zdecydowanie należy do tego typu. Właściwie zastanawiam się, dlaczego zwlekałam z jego tworzeniem tak długo, skoro przez ostatnie miesiące odpowiadałam co najmniej kilkadziesiąt (a może i nawet kilkaset?) razy na pytania z kategorii: „Jak tworzysz grafikę?”.

Zebrałam tu wszystkie najważniejsze narzędzia do tworzenia grafik, z których regularnie korzystam. Mam nadzieję, że rozwieję wątpliwości. Jeśli śledzicie mój blog w miarę regularnie, pewnie nie odkryję przed Wami żadnych tajemnic, ale dla osób wpadających jedynie od czasu do czasu i dla nowych czytelników, będzie to dobra ściągawka.

Narzedzia do tworzenia grafik

1. Adobe Illustrator + Adobe Photoshop

Dwa podstawowe narzędzia, bez których czułabym się jak bez ręki. Obydwa wchodzą w skład pakietu Adobe Master Collection w wersji CS6. Korzystam z pakietu na licencji wieczystej. W tej chwili zakup oprogramowania Adobe jest możliwy jedynie (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić) w usłudze Creative Cloud – płacimy tu za każdy miesiąc korzystania z danego programu lub pakietu.

Photoshop to dla mnie przede wszystkim niezastąpione narzędzie do obróbki zdjęć, ale nie tylko. Tworzę tu również wiele projektów związanych z grafiką rastrową, a pisząc bloga, wspomagam się nim przy projektowaniu kolaży produktowych, takich jak we wpisie z Walentynkowym Przewodnikiem czy Poradnikiem Prezentowym.

Illustrator z kolei jest moim narzędziem do twórczego wyżywania się. To w nim powstają grafiki wektorowe, które oglądacie na tapetach, projektach do wydruku czy w humorystycznych wpisach. Często spędzam w jego towarzystwie większość dnia i w tym momencie nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak mogłam tworzyć cokolwiek bez niego.

Zanim zaczęłam korzystać z pakietu Adobe, używałam darmowych odpowiedników – Gimpa i Inkscape’a. Wspominam przygodę z nimi z dużym sentymentem, ale głównie przez fakt, że były to moje początki. Dziś nie jestem w stanie wyobrazić sobie powrotu do nich, choć niewątpliwie pozwalają rozeznać się w temacie i postawić kilka pierwszych kroków. Jeśli szukacie narzędzi jedynie na własny użytek, z czystym sumieniem polecam.

2. PhotoScape

To darmowy program do podstawowej obróbki zdjęć, składania z nich kolaży, czy robienia gifów. Korzystałam z niego intensywnie na samym początku blogowej przygody i już dawno bym go usunęła, gdyby nie to, że… pozostało mi pewne przyzwyczajenie. Photoscape ma genialną opcję tworzenia szybkich kolaży ze zdjęć. Ma wiele gotowych układów na dowolną liczbę fotografii. Wystarczy przeciągnąć wybrane zdjęcia, ustawić odstęp i gotowe. 10 sekund roboty. Kiedy chcę szybko pokazać komuś porównanie kilku zdjęć na raz, niemal odruchowo odpalam ten program.

DSC_3227a

3. Tablet graficzny

Przy prostych grafikach używam myszki, przy tych bardziej rozbudowanych korzystam z tabletu Wacom Intuos Pro L. Jestem z niego zadowolona, ale gdybym teraz miała podejmować decyzję, zdecydowałabym się na nieco mniejszy rozmiar. Wybierałam go, mając doświadczenie jedynie z najmniejszą opcją i wówczas sądziłam, że potrzebuję czegoś zdecydowanie większego. Poszłam od razu w rozmiar L, który zajmuje naprawdę sporo miejsca, nie zostawiając zbyt wiele przestrzeni na pozostałe niezbędniki. Jeśli kiedykolwiek będziecie rozważać zakup takiego urządzenia, koniecznie wybierzcie się do sklepu, by sprawdzić, co będzie dla Was najwygodniejszym rozwiązaniem. Ale wracając do sedna: Pomijając te słabo dobrane wymiary, współpracuje nam się bardzo przyjemnie.


DSC_3191

4. Notatniki (dużo notatników)

Straciłam tak wiele dobrych pomysłów, że teraz staram się zapisywać absolutnie wszystko. Notuję pomysły, szkicuję wizje projektów, a czasem po prostu gryzmolę, gdy za dużo myślę. Moje notatki mają czasem formę rysunków, tu często powstają pierwsze zarysy projektów. Gdy pojawia się dobra myśl lub pomysł na grafikę, często łatwiej uchwycić jej sens w taki sposób. Notatniki i szkice na papierze pozwalają również oderwać się od całej tej wirtualnej rzeczywistości, gdzie o wiele łatwiej wymazać koncepcję, zanim jeszcze dobrze się jej przypatrzymy.

Mam nadzieję, że wyczerpałam temat tych najbardziej podstawowych narzędzi. Jeśli pojawią się pytania dotyczące innych istotnych elementów, o których tutaj nie wspomniałam, postaram się edytować wpis. Z kolei jeśli szukacie ciekawych stron i programów związanych z szeroko pojętą pracą twórczą, koniecznie zajrzyjcie również do działu narzędzia.

  • Mając taki tablet może wykorzystaj go też do normalnego rysowania, a nie tylko zastępczo za myszkę w illustratorze. Bo tak to faktycznie lepszy mniejszy. Ale do rysowania dużo osób chwali większe wersje tabletu.

    • Używam również do rysowania i to nie tak, że sobie go nie chwalę – jest wygodny, ale wszystko rozbija się o jego gabaryty (a konkretniej o ich słabe dopasowanie do mojego biurka).

  • Naprawdę dziękuję za post, ten darmowy program sobie ściągnę :) Ja na razie raczkuję w dziedzinie grafiki i muszę się zmobilizować do nauki. Tablet mam i leży nieużywany bo nie wiem jak go używać, jak na razie będę korzystać z Gimpa bo darmowy a potem może coś lepszego

  • Też piszę niektóre rzeczy dla własnej wygody. Jak już coś tam notuję, bo mi to się przyda, a ma jakiś tam związek z blogiem, to publikuję.

  • Mam takie same przemyślenia dotyczące tabletu. L to zdecydowanie za duży rozmiar na przeciętne biurko:/

  • Kusi mnie tablet graficzny, oj kusi!

  • Z miesięcznej darmowej wersji Adobe Illustratora korzystałam kiedyś i byłam zachwycona. Ale nie kontynuowałam tej przygody, bo nie było mi to potrzebne :) Ale myślę, że gdyby było to z pewnością bym do niego wróciła, bo bardzo intuicyjny program! :) PS. Jutro wysyłam Twoje-Moje CV! <3

  • Ja mam najmniejszy tablet i uwielbiam go za to, jak bardzo jest mobilny, mogę go zabrać ze sobą wszędzie i spokojnie pracować :) Podsunęła mi go koleżanka – graficzka z którą kiedyś pracowałam i to był strzał w dziesiątkę. Nie wyobrażam już sobie retuszu zdjęć robionego myszką, lub co gorsze – dotykowym cosiem na laptopie :)

    • To prawda! Szparowanie zdjęć bez tabletu – nie wyobrażamy sobie :)

  • Produkty Wacom rządzą:)

  • Korzystam z Adobe Creative Cloud, płacę co miesiąc (przez rok) za wersję dla studentów i nauczycieli tj. 19,99 euro, czyli około 88,- zł w zależności od kursu waluty (potem licencję trzeba odnowić). Mam dostęp do wszystkich programów Adobe, konto Behance ora możliwość tworzenia własnego portfolio w postaci własnej strony www. Osobiście najczęściej korzystam z Photoshopa i Indesigna, ale Illustratora również. Chętnie zapoznam się z Photoscapem, dowiedziałam się wielu praktycznych rzeczy z Twojego bloga . Świetna robota! Pozdrawiam serdecznie:))

    • An R

      polecam później wybranie płatności w dolarach, taniej wychodzi :)

  • Myślę, że to dobra, podstawowa lista ;)

  • Można powiedzieć, że lata świetlne temu kupiłam tablet graficzny. Kiedy jeszcze pracowałam na stacjonarnym komputerze, jego wielkość nie była kulą u nogi. Obecnie przy laptopie jest za duży.

  • Próbowałam bawić się Illustratorem, ale grafika wektorowa chyba mnie przerasta ;D.

  • Asia

    Moim podstawowym narzędziem pracy jest ten sam tablet, tylko właśnie w rozmiarze M, idealny rozmiar:) Mam też w planie większą wresje LCD te Cintiq ale to za rok może dwa jak ten co mam zajadę na śmierć :D

  • Też mam Intuosa, ale właśnie w wersji M – ta wydaje mi się całkiem spora,więc ta Twoja L-ka musi być rzeczywiście niezła. Również zaczynałam na Gimpie i na Inkscapie. Po drodze miałam jeszcze przygodę z Corelem. Ale oczywiście skończyło się na adobe :)

  • Stocado Graphic

    Ja za to jestem dumną posiadaczką Intuos Pen w rozmiarze S od Wacoma i również spisuje się genialnie. Nie widzę sensu w inwestowaniu olbrzymich kwot w tablet o rozmiarze M czy L, gdyż zawodowym ilustratorem nie jestem, a do ikon czy też drobnych wektorów S-ka super się sprawdza. Mały, zgrabny, mieści się spokojnie w torbie z laptopem czy też torebce. Muszę przyznać, że kilka razy zdarzyło mi się malować obrazy w rozmiarze B1 na tym maleństwie i też dał sobie świetnie radę. Jak dla mnie maluszki rządzą :D

  • Jeżeli chodzi o wielkość tabletu – generalnie jest tak, że jak ktoś pracuje na małych rozmiarach, a potem przerzuca się na duże to jest ciężko się przyzwyczaić (odwrotnie też to tak działa). Oczywiście ja rozważam to bardziej pod kątem typowego rysowania na tablecie. Jak się łapka garnie do rysowania detali to małe sprzęty najlepiej się sprawdzają. Kiedyś miałam pentagrama xl, ale ciężko mi się na nim pracowało. Czy korzystałaś jeszcze z jakichś innych tabletów oprócz Pro? Właśnie zepsuł się mój wysłużony bamboo, chcę kupić nowy tablet i teraz szukam różnych opinii i recenzji ;)

    • Niestety, mój poprzedni to również Bamboo i niczego innego nie testowałam :)

  • Tablet graficzny na mojej liście marzeń!

  • Zgadzam się w pełni!

  • Matko, jestem u Ciebie już chyba godzinę. Piję drugą herbatę z miodem i nie mogę się wydostać bo ciągle czymś mnie interesujesz :). Z tej perspektywy pozdrawiam serdecznie :).