Co kryje moja podróżna kosmetyczka?

Ten wpis miał pojawić się przed moim wyjazdem do Warszawy, ale tak to już zwykle przed wyjazdami bywa, że planów jest mnóstwo, a czasu i chęci na ich realizację niewiele. Często podglądam tego typu wpisy na polskich i zagranicznych blogach, licząc, że podpatrzę jakieś patenty na ograniczenie miejsca zajmowanego przez kosmetyczkę, dlatego postanowiłam stworzyć również własną wersję. Co prawda żadnego superpomysłu raczej wam nie sprzedam, ale być może choć odrobinę Was zaciekawię.

Kiedy dostałam w prezencie urodzinowym moją podróżną kosmetyczkę, w pierwszej chwili byłam rozczarowana jej niewielkimi rozmiarami. Pierwszy wyjazd z nią sprawił jednak, że obróciłam ten fakt na jej korzyć. Małe gabaryty wymusiły na mnie ograniczenie zabieranych ze sobą kosmetyków. Zawsze pakując się nie byłam w stanie odsunąć od siebie myśli z cyklu: “Muszę mieć przynajmniej dwie pomadki”, czy “Nie będę potrafiła się obejść bez pędzla do różu”, a okazało się, że żaden wyjazd się bez nich nie zawalił. Teraz staram się zabierać ze sobą tylko to, bez czego nie będę mogła się obyć.

Inaczej podchodzę do komponowania kosmetyczki na wyjazdy związane z pracą, czy blogiem, a inaczej na takie typowo wakacyjne. W przypadku tych pierwszych zabieram ze sobą zdecydowanie więcej kosmetyków, przy tych drugich bardzo często ograniczam się jedynie do lekkiego podkładu, nawilżającej pomadki i tuszu do rzęs.

1) Paletka cieni do powiek – Rzecz, która za każdym razem rujnuje moją wizję minimalistycznej kosmetyczki. Zabrzmi to pewnie idiotycznie, ale zabieram ją ze sobą wyłącznie dla czarnego cienia, którego używam jako eyelinera i brązowego cienia, którym wypełniam brwi. Od kilku ładnych miesięcy zamierzam kupić pojedyncze cienie w tych kolorach, by nie musieć zabierać całej paletki, ale za każdym razem o tym zapominam.

2) Korektor pod oczy – Przy moich skłonnościach do problemów z zasypianiem w obcym miejscu, rzecz niemalże niezbędna. Nie zliczę, ile razy uratował mnie przed wyglądem rodem z filmu o zombie.

3) Coś do ust – Zawsze muszę mieć ze sobą coś nawilżającego, bo moje usta bardzo lubią wysychać. Czasem zabieram również jakąś kolorową pomadkę, ale przyznam, że często (tak jak ostatnio w Warszawie) o niej zapominam i potrafię się bez niej obejść. Priorytetem jest nawilżanie.

4) Róż – To kosmetyk, który od dość niedawna gości w mojej kosmetyczce, ale bardzo się z nim polubiłam. W przypadku wyjazdów, na których trzeba pokazać się ludziom i wyglądać tak, by nikt na mój widok nie uciekł w popłochu, róż jest stałym punktem w kosmetyczce.

5) Puder – Kosmetyk, którego stałej obecności w jakiejkolwiek kosmetyczce (obojętnie czy podróżnej, czy totalnie codziennej) tłumaczyć chyba nikomu nie trzeba.

6, 7) Pędzle – Pewnie mogłabym się spokojnie obejść bez pędzla do pokładu, ale tak się przyzwyczaiłam do jego używania, że zawsze zabieram go ze sobą. W domu zostawiam pędzel do różu – na wyjeździe zastępuje mi go pędzel do pudru. Zawsze zabieram również pędzelek do eyelinera – absolutny “must have”.

8) Podkład – W zależności od okoliczności, sięgam po te mniej lub bardziej kryjące. W przypadku wyjazdów wakacyjnych zazwyczaj przelewam odpowiednią ilość do małego pojemniczka, by nie zajmował zbyt wiele miejsca i nie obciążał dodatkowo bagażu.

Właśnie uświadomiłam sobie, że kompletnie zapomniałam o tuszu do rzęs! Nie wiem jak mogłam go pominąć, w każdym razie on również zawsze ląduje w mojej kosmetyczce.

76
Dodaj komentarz

avatar
  Chcę otrzymywać powiadomienia  
najnowszy najstarszy najwyżej oceniany
Powiadom mnie o
Agnieszka M
Gość

Najbardziej to sama kosmetyczka mi się podoba :) urocza :)

Kosmetyczny świat Marty
Gość

Moja podrozna kosmetyczka tez tak wyglada :) staram sie za duzo nie brac ze soba bo wiem ze i tak tego nie uzyje :))

Lusterko Em
Gość

Widzę, że używasz mojego ulubionego aktualnie podkładu :)

Paula | one little smile
Gość

Ja też go bardzo lubię i o dziwo kolor mi pasuje!

Dorenn
Gość

Ja bym ograniczyła te pędzle, do jednego chociaż i jakiegoś z mniejszym… trzonkiem (?). No i zapisała sobie na czole, żeby kupić te pojedyncze cienie, bo choć ta paletka jest pewnie cienka to zajmuje dużo miejsca. A tak to całkiem przyzwoicie, nie zabierasz 50 pomadek, co często widzę w takich podróżnych kosmetyczkach :D

Moaa
Gość

Dość podobnie podchodzimy do tematu pakowania kosmetyczki :-)

I am with Mickey
Gość

jakiej firmy jest ten pędzelek do eyelinera? polecasz go?:)

Paula | one little smile
Gość

To pędzelek z Hakuro, bardzo go lubię :)

Mademoiselle Magdalene
Gość

Uwzględniłaś niezbędne, ale wystarczające minimum. Widzę, że masz korektor z YR. Kupiłam go kilka dni temu i jestem na razie bardzo zadowolona :) Chociaż ja potrzebuję dużego krycia i łącze go z kamuflażem z Catrice.

Fusion House
Gość

Sama kosmetyczka jest cudna :)))
pozdrawiam cieplo:)))

beaaatka21
Gość

zakochałam się w kosmetyczce :) jest przepiękna <3

beaaatka21
Gość

zakochałam się w kosmetyczce :) jest przepiękna <3

KasiaS1980
Gość

Kosmetyczka jest absolutnie śliczna. Co to za róż? Śliczny kolor.

Paula | one little smile
Gość

Joko, kolor J2 :)

KasiaS1980
Gość

Dziękuję :)

Patrycja K.
Gość

Bardzo przydatne produkty kryje. :)

paula
Gość

kosmetyczka cudna :) moja na co dzień ma mniej więcej taka samą zawartość ;)
i ja też zapytam co to za róż tam się chowa? :)

Paula | one little smile
Gość

Joko, J2 :)

Basia Smoter
Gość

Piękna kosmetyczka <3

margaritum
Gość

Ja mam trochę inną technikę. Moja kosmetyczka podróżna jest większa, ale wchodzi mi do niej absolutnie wszystko to, co potrzebne, łącznie z miniaturkami szamponu, żelu, toniku i kremu (niech żyje Rossmann!).
Twoja jest przeurocza :)

Karolina Franieczek
Gość

Robię tak, jak Ty. Jedna kosmetyczka, większa, ale już zaopatrzona we wszystko, a nie tylko “sprzęt” do makijażu. :)

Ania.
Gość

Kosmetyczka przepiękna! :)

Gosia-Stare Pianino
Gość

zgadzam się kosmetyczka przepiękna:)

BogusiaM
Gość

Rozsądny wybór;) ja zabieram ze sobą podobny arsenał:)

Katarzyna Karbo
Gość

Będę nudna i powtórzę po dziewczynach, że kosmetyczka jest przepiękna. Moje minimum wygląda podobnie, zamiast paletki zabieram tylko jeden brązowy cień.

Anonymous
Gość
Anonymous

Czy to sliczne nude, to moze pomadka Catrice 190 :)?

Paula | one little smile
Gość

Tak, to Catrice, ale nie 190, a C04 z jakiejś limitki :)

rogaczki
Gość

zaraz po przepięknej kosmetyczce, na którą zwróciłam uwagę, w oczy rzucił mi się róż :) bardzo ładny, wiosenny kolor :)
pozdrawiam, A

Weronika Wróblewska
Gość

Na wyjazdach czesto przypominam sobie o cieniu, ktorego nie uzywalam przez ostatnie poł roku i własnie chciałabym go uzyc, a nie zabrałam go ze sobą:)
sliczna kosmetyczka:)

Nena
Gość

Fajna ta kosmetyczka :)
Ja mam podróżny zestaw pędzli, sprawdza się świetnie :)

Anonymous
Gość
Anonymous

Moge zapytac jaka to pomadka?

Paula | one little smile
Gość

Catrice C04 – kupiłam ją w jakiejś limitowanej edycji, więc raczej nie będzie już dostępna.

Anonymous
Gość
Anonymous

Dzieki

Juria
Gość

Urocza kosmetyczka! Moja jest niestety bardzo zwyczajna, biało-pomarańczowa (nawet nie jest specjalnie ładna), ale za to duża, bo jak się ją otworzy, to “rozwija się” na trzy części. Mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi. :D
Ja ograniczam się do tuszu, korektora pod oczy, podkładu i jakiejś pomadki nawilżającej, oraz oczywiście mnóstwa kremów, żeli i tym podobnych. Wyglądam źle w makijażu, który jest bardzo widoczny (ale to ze względu na młody wiek, dziewczyny w moim wieku głupio i dziwnie wyglądają w mocniejszym makijażu), więc nie muszę zabierać ze sobą dużo. :)

Katarzyna Dabrowska Pysk
Gość

śliczna kosmetyczka :)
puder też gości u mnie ;)

Kerowyn
Gość

Chyba jestem jedyną kobietą, której kosmetyczka zawiera tylko żel pod prysznic, szampon, szczoteczkę i pastę do zębów i krem Nivea ;p

Anonymous
Gość
Anonymous

Nie jesteś jednyna, u mnie jest jeszcze tylko odzywka b/s żeyby włosy rozczesać ;).

nika88
Gość

W mojej podróżnej kosmetyczce znajduje się zazwyczaj trochę więcej, ale w sumie nie pamiętam wyjazdu, który miałby jakoś szczególnie mocno ograniczony bagaż. Używam obecnie tego samego pudru StayMatt i nawet tych samych pędzli z Hakuro do pudru i podkładu. Paletki Sleek’a też często mi towarzyszą w podróży. Jeśli Ty używasz tylko dwóch cieni z tej jednej paletki to chyba dobrym rozwiązaniem byłoby przełożenie ich do jakiejś mniejszej kasetki, ale wtedy niestety całą paletkę trzeba by rozłożyć na czynniki pierwsze i się zniszczy.

Wyrafinowana
Gość

Zawartość zawartością, ale kosmetyczke to masz uroczą <3

Anonymous
Gość
Anonymous

Skąd kosmetyczka? :)

Paula | one little smile
Gość

Oj, nie pamiętam już niestety. Wypatrzyłam ją w jakimś sklepie internetowym i zażyczyłam sobie na urodziny ;)

agugu
Gość
agugu

Wpisz w google “wagtail makeup bag”, a znajdziesz ją w co najmniej kilku sklepach internetowych. Pozdrawiam

Kasia Rakowska
Gość

Mamy niemal identyczną zawartość wyjazdowej kosmetyczki :) tylko ja zamiast paletki cieni biorę jedne w kremie, które nadają sie do oczu i brwi :)

Marta Woźna
Gość

Moja jest dwa razy taka ;))

cocaron
Gość

fajny zestaw, sama często z takiego korzystam. Mam fajna mozaikę, więc mogę mieć róż/ bronzer lub oba w jednym małym pudełeczku.
A co do cieni – skoro uzywasz tych dwóch, to zerknij na paletke do brwi Oriflame. Ma jasny cień, ciemny cień (ja czasem też używam go do zrobienia kreski) i mały wosk do układania na koniec. Jeśli nie robisz wyszukanego makijazu oczy to polecam, bo jest to małe, zgrabne pudełko, a jakościowo- ja osobiście polecam :)

Paula | one little smile
Gość

Do kreski muszę niestety mieć stuprocentową czerń, takie skrzywienie ;)

Dr Lifestyle
Gość

Co do alternatywy dla sleekowej paletki – najlepiej wyjdziesz na tym idąc do Inglota, kupując paletkę na dwa cienie i wybierając czerń i brąz, który najbardziej będzie pasował do Ciebie :) A małe paletki są bardzo estetyczne i wyposażone w lusterko. Paletka na dwa cienie to koszt około 12 zł i podobnie z kazdym cieniem – bierz kwadratowe, bo okrągłe mają być wycofywane ze sprzedaży (o ile już nie są).

Paula | one little smile
Gość

O widzisz, muszę w takim razie zajrzeć, bo myślę, że tam najpewniej dobiorę odpowiedni kolor.

paranoJa
Gość

przynajmniej dwie pomadki… ja ostatnio wyjeżdżając miałam w kosmetyczce chyba z sześć. no za nic nie potrafię sobie zwizualizować czego akurat będę potrzebowała na miejscu. :<

agugu
Gość
agugu

Ja zazwyczaj tylko czytam, nie komentuję…Ale dzisiaj to powiem…Jesteś OKROPNA! Przez Ciebie moje konto zeszczuplało o cenę tej pięknej kosmetyczki :P
Co do cieni, to zgadzam się z Dr Lifestyle – zajrzyj do Inglota.
Pozdrawiam.

Paula | one little smile
Gość

A tam zaraz okropna, wolę “inspirująca do zakupów” ;))

ejndzel
Gość

co tam zawartość, kosmetyczka jest najpiękniejsza na świecie ♥

Donna Webner
Gość

Zawsze jak gdzieś wyjeżdżałam, to nawet nie brałam ze sobą pędzli ani różu, bo takowych wtedy nie posiadałam. Jednak planując wyjazd wielkanocny, tym razem mam zamiar wziąć ze sobą i jedno, i drugie odkąd je kupiłam :) W sumie, moja kosmetyczka wygląda podobnie jak Twoja, ale cienie zastępuję eyelinerem w pisaku.

Niemoralna
Gość

Śliczne zdjęcia. Ja w podróż zabieram to samo :)
Gorzej jest z ilością ubrań, tych zawsze wezmę zbyt dużo :D

Racja Pielęgnacja
Gość

No i dobrze:) Masz pewność, że nie taszczysz na darmo kosmetyków, których nie użyjesz:)

Anonymous
Gość
Anonymous

Ten błyszczyk piękny. Wlasnie na taki poluje. Moge zapytac skąd on jest?

Paula | one little smile
Gość

Chodzi o kredkę do ust? To Lumene Miracle Lip Sorbet :)

Triple Mint
Gość

też mam pędzle HAKURO są świetne!! Paletkę Sleek też posiadam i bardzo sobie chwalę…

believe-u-can.blogspot.com
Gość

Cudowna kosmetyczka, fajny motyw posiada! Moja podróżna zawiera podobne kosmetyki i akcesoria, chociaż potrzebuję także dodatkowych kosmetyków do brwi :)

Kinia
Gość

dla mnie właśnie tusz jest numerem 1 zawsze i wszędzie, mam swój jeden ulubiony, niezastąpiony dla moich znikomych rzęs i pewnie dlatego, że ich prawie nie ma – zawsze mam go pod ręką :) do różu też próbuję się przekonać… ale coś mi nie idzie :) ano i Twoja kosmetyczka jest prze prze prze urocza :)

hellhounds chasin
Gość

Jaki, jaki ten tusz? Moje krótkie, proste rzęsy to jakaś masakra…

Singing Cream
Gość

Zawartość mojej kosmetyczki wygląda podobnie, tylko jest jeszcze uszczuplona o podkład, bo od jakiegoś czasu w ogóle nie używam.

Paula | one little smile
Gość

Szczęściara!

Madziak
Gość

Kosmetyczka sama w sobie jest bardzo urocza :)

Olfaktoria
Gość

Urocza ta kosmetyczka jest :D Zawartość oczywiście też ciekawa i bardzo zbliżona do mojej. Cienie jednak rzadko pojawiają się w mojej podróżnej kosmetyczce :)

Klaudia Kawczyńska
Gość

uuu perfekcyjna zawartość <3
zakochałam się w tych pędzlach!

beata bujdasz
Gość

najbardziej podoba mi się sama kosmetyczka:)

elaree
Gość

Widzę że masz moje ulubione pędzle :) Sama kosmetyczka jest urocza :) w ogóle bardzo podoba mi się ten wpis i chyba niedługo sama pokaże co ja zabieram w podróż. U mnie jest to zazwyczaj paleta Naked 2 bo jest solidna i nic jej się nie stanie w podróży albo Inglota bo ma spore lusterko i mogę dobrać sobie cienie w zależności od potrzeb. Róż zawsze biorę Bourjois ponieważ jest malutki i z pędzelkiem, który najlepszy nie jest ale w podróż w sam raz :) Tusz, korektor, podkład przelewam do pojemniczka na próbki :) No i kilka próbek kremów :)