25 prawd, o których zawsze warto pamiętać, cz.I

Koniec roku sprzyja powstawaniu wszelkiego rodzaju podsumowań. U mnie potrzeba ich tworzenia nasila się wówczas podwójnie, ponieważ jest to również moment, w którym przychodzi mi dodać kolejną cyfrę do swojego wieku. Przedwczoraj skończyłam 25 lat i zmotywowana refleksjami, które z reguły w tym dniu krążą mi po głowie, uznałam, że to dobra pora na wpis planowany od jakiegoś czasu.

W swoim zeszycie pomysłów przez kilka ostatnich tygodni notowałam swoje luźne przemyślenia, ciekawe cytaty, czy zasłyszane refleksje innych osób. Takie życiowe lekcje, które chciałabym zapamiętać i zawsze mieć na uwadze. Niektóre z nich ocierają się o frazesy, niektóre pewnie nawet nimi są, ale dla mnie najważniejsze jest to, że w zależności od sytuacji sprowadzają na ziemię, przypominają o tym, co istotne lub dodają skrzydeł. Przyznam, że publikuję je częściowo dla Was, a częściowo również dla siebie, by zawsze mieć pod ręką taki podręczny motywator i naprawiacz nastroju. Mam nadzieję, że przyda się w chwilach zwątpienia.
  1. Nawet Milki nie lubią wszyscy

    Zawsze ktoś będzie miał problem z tym jak wyglądasz, jak się zachowujesz, jak spędzasz sobotnie wieczory. I okej – jego zdanie, jego sprawa. O ile nie masz żadnych nadprzyrodzonych zdolności, nigdy nie zaspokoisz oczekiwań wszystkich otaczających Cię osób. Pora więc pogodzić się z tym, że niektórzy mogą nie pałać do nas sympatią i przyjąć do wiadomości, że nie wyróżnia nas to w żaden sposób. Każdy kogoś nie lubi, tym razem padło na Ciebie.

  2. Szczęście to nie suma przedmiotów – to suma doświadczeń

    Zakupy cieszą, nie śmiem zaprzeczyć. Jednak gdy przychodzi koniec dnia, koniec roku, moment jakichkolwiek wspomnień, to właśnie doświadczenia wprawiają nas w stan: “Jest mi dobrze”. Miejsca, które odwiedziliśmy; historie z nimi związane; ludzie, których spotkaliśmy na swojej drodze; chwile które z nimi spędziliśmy. Cudownych wspomnień i pięknego życia nie da się zbudować na zakupach.

  3. Pomyłki są okej, sztuką jest przyznawanie się do nich

    Nie ma ludzi idealnych, wszyscy popełniamy błędy. Mówią nawet, że nie myli się jedynie ten, kto nic nie robi. Przyznawanie się do własnych błędów i dostrzeganie ich nie jest oznaką słabości, przeciwnie – jest dowodem na to, że staramy się być lepsi.

  4. Wdzięczność to podstawa zadowolenia z życia

    Każdy dzień można zacząć na dwa sposoby. Jednym z nich jest narzekanie na obowiązki, jakie przyjdzie nam wypełnić i szukanie bezsensu w każdym możliwym scenariuszu. Drugi to wdzięczność za to, co mamy: zdrowie, osoba przy której się budzimy, możliwość zarabiania pieniędzy, poznawania nowych ludzi. Wszyscy wiemy który z nich lepiej działa na samopoczucie.

  5. Nie ma nic złego w zmianie poglądów…

    Człowiek się zmienia. Codziennie zdobywa nową wiedzę, nowe informacje, poznaje spojrzenie na świat innych osób, dlatego zupełnie naturalną sprawą jest zmiana poglądów na pewne sprawy. Nie daj sobie wmówić, że gdy raz opowiedziałeś się za jakąś opcją, musisz trzymać się jej do końca życia.

  6. …dlatego nigdy nie uznawaj żadnego z nich za pewnik

    Jako nastolatka często uważałam, ze to, co myślę na dany temat jest jedyną słuszną prawdą i nigdy nie będę myśleć inaczej. Życie bardzo często lubi weryfikować takie pewniki. Z wiekiem perspektywa patrzenia na wiele spraw diametralnie się zmienia. To nauczyło mnie z pokora przyjmować stwierdzenie: “Kiedyś możesz jeszcze zmienić zdanie” tak często słyszane od mam i babć.

  7. Idealny moment nie istnieje

    Hasło, które swego czasu pojawiło się na jednej z moich motywujących tapet. Często łapałam się na odkładaniu planów na później. Bo teraz krucho w pieniędzmi, bo czasu za mało, bo w tym miesiącu mam już zbyt wiele na głowie. Zawsze coś. Przyszłość złudnie jawi nam się jako wolna od problemów i obowiązków. Jeśli nie podejmiemy decyzji tu i teraz, odkładanie może przynieść co najwyżej zniechęcenie.

  8. Doceniaj osoby, którym się chce…

    Komentarz pod wpisem, życzenia urodzinowe, które nie kończą się na “Najlepszego”, motywujący sms przed ważnym egzaminem – teoretycznie pierdoły, a tak naprawdę dowody na to, że masz wokół siebie ludzi, którym się chce. Z perspektywy osoby piszącej bloga widzę jak łatwo uznać to za coś stałego, niezmiennego – przestać odpowiadać na maile, na pytania w komentarzach. Choć staram się zawsze odpisywać na Wasze pytania, to często brakuje mi czasu na pisanie komentarzy na innych blogach, dlatego podwójnie doceniam osoby, które zatrzymują się chociażby po to, by napisać krótkie “Dziękuję” pod wpisem z tapetą.

  9. …i nie bój się odcięcia od toksycznych ludzi

    Są takie osoby, z którymi umawiasz się na spotkanie i czujesz się po nim jakby ktoś właśnie wyssał z Ciebie całą energię i motywację. Rozpacz nad każdą częścią otaczającego nas świata – tak można by streścić Waszą rozmowę, brzmi znajomo? Nie lubię konfliktów i zawsze za wszelką cenę starałam się ich unikać – nawet kosztem własnego samopoczucia. Na szczęście powoli dojrzewam do stwierdzenia, że niektórych znajomości zwyczajnie nie warto kontynuować za wszelką cenę.

  10. Pozwól sobie czasem zwolnić

    Pisałam o tym ciut więcej w tym wpisie. Żyjemy w świecie, w którym wszystko dzieje się strasznie szybko. Łatwo zgubić równowagę między obowiązkami a odpoczynkiem i dać sobie wmówić, że ten drugi jest jedynie marnowaniem czasu. Warto pielęgnować w sobie nawyk umiejętnego odpoczywania, równie mocno jak nawyki służące produktywności.

  11. Nie ma limitu wieku na zmiany

    Często tkwimy w irytującej pracy, czy niesatysfakcjonującym związku wmawiając sobie, że już za późno, by cokolwiek zmienić. Nie istnieje absolutnie żadna reguła określająca w jakim wieku powinieneś mieć poukładane życie. Na studiach spotykałam ludzi po czterdziestce, którzy postanowili coś zmienić i iść w kierunku pasji, którą akurat w tym wieku w sobie odkryli – szalenie mi to imponowało. Zmiany są dobre, a strach przed nimi jest zawsze trochę na wyrost.

  12. Porażki są nieuniknione

    Przez długi czas miałam syndrom wzorowej uczennicy – każda najmniejsza porażka w dorosłym życiu potwornie mnie dołowała. Na szczęście zdałam sobie sprawę, że błędów nie da się uniknąć. Każdy ma na swoim koncie jakieś mniejsze lub większe porażki. Najważniejsze to uświadomić sobie, że one nie znaczą, że nie jesteś odpowiednio dobry, mówią jedynie, że powinieneś wziąć się w garść i zrobić to samo raz jeszcze – tym razem lepiej.

  13. Nagradzaj się za małe sukcesy

    Nikt nie doceni nas lepiej, niż my sami. Warto budować w sobie poczucie dumy z własnych osiągnięć i nagradzać się za dobrze wykonane zadania. Nie muszą to być nagrody w formie najdroższego flakonu perfum. Równie dobrze zadziała wolne popołudnie, odcinek serialu, czy największy pączek w cukierni.

Przejdź do drugiej części wpisu

Zapisz

Zapisz

  • Niestety, w trakcie przeprowadzki bloga wszystkie komentarze pod tym postem przepadły.

    • Kurdupel

      W takim razie ja coś napiszę, chociaż w sumie nie lubię tego robić pod starymi postami, bo mam wrażenie że nikt tego nie czyta :) Dziękuję Ci bardzo za ten wpis. Sama jestem gdzieś w życiowym wilczym dole, na parę kołków się nadziałam, wyleźć nie wiem jak, a przy okazji wszystko mnie boli i mam wrażenie że nigdy nie będzie lepiej. Punkt 12 jakoś otworzył mi oczy i w połączeniu ze wszystkimi innymi chyba łatwiej będzie mi się do tego wszystkiego zdystansować- dzięki :)

      • Bardzo się cieszę, że wpis podniósł Cię na duchu! Sama często do niego zaglądam w chwilach zwątpienia :)

  • Nawet jeśli są to refleksje znajome to zawsze dobrze je raz na jakiś czas sobie przypomnieć, czemu więc nie na blogu :) Dziękuję za wpis, potrzebowałam go w tej chwili jak mało czego<3