13 przedmiotów, z którymi zaszyłabym się w łóżku jesienią

Jesień zakupy

Dzieje się ze mną coś dziwnego. Zamiast gorączkowo przeczesywać sklepy odzieżowe z przekonaniem, że nigdy nie znajdę odpowiednich kozaków, myśleć o nowych płaszczach, szalikach, ja rozpływam się nad wszystkim co domowe. Sugerując się tym, co pisałam w poprzednim wpisie, można przypuszczać, że to jakaś kolejna faza zmiany w człowieka-niedźwiedzia, ale chyba wolę tłumaczyć to faktem, że na zeszłorocznych wyprzedażach zaopatrzyłam się w świetny zimowy zestaw, który będzie mi służył przez co najmniej kilka sezonów.

O co właściwie chodzi z tym człowiekiem-niedźwiedziem? Ponieważ pracuję w domu, w miesiącach jesienno-zimowych często wpadam w okres, w którym totalnie nie chce mi się wychodzić z domu. Gdyby tylko było to możliwe, najchętniej zaszyłabym się wówczas w łóżku i sterowała z niego całym swoim życiem. Ten stan nazywam stawaniem się człowiekiem-niedźwiedziem. Ponieważ wpis o akcesoriach, dla których wróciłabym do szkoły spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem, postanowiłam znowu pobawić się tą luźną formą i znalazłam kilkanaście pięknych (i przydatnych) przedmiotów, z którymi byłabym w stanie spędzić całą jesień, nie wychodząc z łóżka. Część linków we wpisie to linki afiliacyjne – jeśli zdecydujecie się na zakup, trafi do mnie niewielka prowizja.

jesienwishlista

 

1 Książki to stały element niemal każdego mojego jesiennego wieczoru. Zawsze w tym okresie czytam najwięcej. W tej chwili nadrabiam popularną wśród blogerek “Magię sprzątania”, ale póki co, nie do końca po drodze mi z podejściem autorki. Na mojej jesiennej liście “muszę to mieć” czekają jeszcze pozycje, takie jak:

  • “Love, Style, Life” – Nie jest to do końca “moja” tematyka, bo to jedna z wielu pozycji o poszukiwaniu stylu, ale lubię posiadać pięknie wydane książki, a znając estetykę autorki, nie mam wątpliwości, że ten tytuł powinien się znaleźć w moim zbiorze.
  • “What if? A co gdyby?” – Opisywana jako zbiór naukowych odpowiedzi na hipotetyczne i absurdalne pytania. Często przychodzą mi do głowy tego typu zagadki, więc od razu uznałam, że to coś dla mnie.
  • “Jak przestałem kochać design” – Zbiór słodko-gorzkich refleksji na temat świata projektantów. Sądzę, że może być ciekawie.

2 + 8 Teoretycznie mam wystarczająco dużo kubków (są nawet tacy, którzy twierdzą, że za dużo), ale czasem trudno się im oprzeć. Poza tym to czysto hipotetyczna lista, więc bez problemu mogę przyznać, że w trakcie poszukiwań, zauroczyły mnie dwa pasiaki – niski z uchem i wysoki bez ucha.

3 + 5  Wspominałam już kiedyś, że uwielbiam piżamy? Zbliżająca się zima, zazwyczaj wywołuje chęć kupienia czegoś nowego. Często planuję, że kupię sobie wreszcie coś kobiecego, jak ten czarny kombinezon, ale zawsze kończy się jednak na czymś ciepłym i wygodnym jak te pasiaste spodnie.

4 Są takie ubrania, których pewnie nie założyłabym, wychodząc z domu, ale wydają się stworzone do mojej domowej krzątaniny. Właśnie taką opcją, od razu wydał się ten wzorzysty sweter. Cały czas mam problem z kupowaniem ubrań do noszenia “po domu”. Spędzam w nim całe dnie, a mimo to zawsze po głowie kołacze się myśl: “No przecież mogę nosić coś, w czym już nie chodzę”. Muszę to pokonać!

6 Znacie masło shea? W letnie miesiące jest dla mnie trochę zbyt tłuste, ale gdy tylko nadchodzi jesień, staje się moim najlepszym kumplem. Nie ma nic lepszego na suche usta, przesuszone łokcie, dłonie, czy policzki wystawiane na mróz. Można je kupić również na Biochemii Urody. Jeśli lubicie tego typu zabawy, możecie na jego bazie samodzielnie tworzyć przeróżne kremy, balsamy, a nawet odżywki. To jeden z najbardziej uniwersalnych kosmetyków, jakie znam.

7 + 13 Z pewnością nie należę do największych fanek świeczek, jakoś ominął mnie ten bzik, ale po długim, deszczowym dniu, czy ciągnącym się niemiłosiernie tygodniu, lubię stworzyć sobie odprężający klimat. Poza tym, genialnie sprawdzają się jako element dekoracyjny z cyklu: “Czegoś tu brakuje, ale nie wiem czego”. W mój gust wpadło szare trio oraz lustrzana świeczka, która (sądząc po opisie) podobno ma duszę.

9 Gdyby ktoś spytał mnie o uniwersalne ubranie, które kojarzy mi się z końcówką roku, niemal od razu powiedziałabym: szara bluza. Zużyłam już co najmniej kilka takich. W połączeniu z fryzurą “na cebulę” to moja najlepsza deska ratunkowa, gdy nagle trzeba gdzieś wyskoczyć.

10 + 11 Czym byłaby jesień bez ciepłych rzeczy? Dla mnie katastrofą – jestem zmarzluchem. Od jakiegoś czasu szukam szarego koca, który byłby moim kompanem w czasie długich wieczorów. Niestety, do tego pory nie znalazłam nic, co jednocześnie wpisywałoby się w mój gust i nie kosztowało majątku. A skoro już o majątku mowa: marzy mi się lniana pościel. Naczytałam się latem o jego właściwościach i strasznie jestem ciekawa, jak sprawuje się w takiej formie.

12 Jakiś czas temu uznałam, że mam wystarczająco dużo poduszek i twardo trzymam się tej myśli, chociaż czasem naprawdę trudno się oprzeć. Wśród kompanów mojego jesiennego zaszywania się, widziałabym wzory takie jak: czarny zygzak, jasne trójkąty, ciemne trójkąty, szare paski.

Nie mogę odmówić sobie tradycyjnego pytania: Co znalazłoby się na Waszej niedźwiedziej liście?

  • Love Style Life jest i na mojej zakupowej liście – przepiękna okładka. Z kolei What if? właśnie czytam, ale Jak przestałem kochać design jest dla mnie nowością, o której wcześniej nie słyszałam, a po którą z przyjemnością sięgnę :) Dziękuję!

  • Madziakowo.blogspot.com

    sama szukam lnianej poscieli ale nie znalazlam jeszcze:)

  • Ten sweter-narzutka spod czwórki też wpadł mi w oko podczas ostatniego buszowania po zalando :)

  • Ach, czytając te wszystkie jesienne posty, boleśnie sobie uświadamiam, że tak bardzo brakuje mi ogromnego ciepluchatego sweterka do chodzenia po domu. Ba, nawet do wyjścia! A jeśli myślę o “puchatym domowym niedźwiadku” od razu mam przed oczami kubek gorącej herbaty i duże ciepłe skarpety ze wszystkie kolory tęczy :)

  • Ten sweter jest cudowny. Od dawna o takim marzyłam :). Ja też ostatnio bardziej zwracam uwagę na dodatki do domu niż ciuchy. Dzisiaj na przykład byłam z mężem w Castoramie i czułam się jak w sklepie z zabawkami :D.

  • Urocze te poduszeczki ;)) no piżamek nigdy dość, a takich fajnych, koronkowych to już w ogóle :)

  • U mnie nie może zabraknąć ciepłych uroczych skarpetek! niestety nie przepadam za łapciami, więc ciągle siedzę w domu w takich skarpetach :D Najlepsze są w pandy i inne urocze zwierzątka

    • Jeszcze nigdy nie spotkałam się z określeniem “łapcie” :)

      • Naprawdę? Wydaje mi się, że w moich okolicach, czyli łódzkim to raczej populane określenie na kapcie ;)

  • Jesteś chyba jedyną osobą u której zawsze z niecierpliwością przeglądam takie listy – chyba mamy zbliżony gust, bo wszystko bym przygarnęła, szczególnie sweterek spod 4 ;)
    Co do kubków, to już to wyjaśniałam mojemu facetowi: nigdy nie można mieć ZA DUŻO fajnych kubków i ładnych butów :P

  • CeciliaLind

    Bardzo lubię takie posty i bardzo lubię jesień :) Też czytam “Magię sprzątania”, zachęcona poleceniem Kasi Tusk, ale tak samo jak Ty nie znajduję tam zbyt dużo dla siebie. Dziękowanie butom za wykonaną pracę, przekazywanie energii ubraniom i głaskanie roślin po liściach to dla mnie trochę za wiele…

    • To też. Ja dodatkowo nie przepadam za książkami, które każą mi długo czekać na konkret, a ta niestety to robi ;)

  • Słyszałam sporo nieprzychylnych opinii o “Magii sprzątania”. Moje serce skradł kubek w paski z uchem – może wymówka “będzie do zdjęć” znowu mnie usprawiedliwi? ;)

  • Piękneeee! Biorę wszystko! :)

  • 10, 12, 13 ajjjj, idealnie w mój gust!

  • Trudno sie nie zgodzic ;)

  • 3!!! Jest suuuuupeeeeer! :D w ogóle wszystko piękne :) jeszcze dodam grube kolorowe skarpety

  • Na mojej liście zdecydowanie dobra książka – przymierzam się w niedługim czasie właśnie do “What if”. Do tego jeszcze cieplutki sweterek, grube skarpetki i mogę się wyłączyć od świata. :)

  • Co do lnu – u mnie szara, lniana pościel jest właśnie w szyciu :) materiał jest tak z pięć razy tańszy niż gotowa pościel, może taniej byłoby zaangażować w projekt krawcową?

    • Rzeczywiście, dobry pomysł. Ja nie wiem, jak to jest, że takie proste opcje wpadają do głowy najpóźniej!

  • qmarzenka

    O tak ja mam taki sweter jak na 4 zdjęciu i zakładam go jak mi zimno, a najbardziej lubię do tego czytać książkę i pić gorącą herbatkę :)

  • Pidżamka… to mi przypomniało, że i mnie by się przydała :) Zestaw gadżetów jest świetny, a to “What if” wpisuję na listę książek do przeczytania :)

  • Jak koc, to tylko z rękawami, a jak piżama, to tylko ciepły, polarowy kombinezon (coś jak zipperal, tylko u mnie w biedniejszej wersji – z lumpeksu). Do listy dorzuciłabym jeszcze wielki imbryk na herbatę, żeby z tego łóżka nie trzeba było za często wychodzić ;)

    • Imbryki są super, ale u mnie to jeden z tych wydatków, które zawsze przegrywają z innymi. Rozsądek podpowiada, że po tygodniu euforii, zaszyłby się w kuchennej szafce ;)

      • Marzena

        U mnie się zaszył w szafce, ale na jesień wyszedł znowu. Tak samo jak podgrzewacz :)

  • Po szary koc, z warkoczowym splotem wybieram się do jyska, piżama – bawełniana, mięsista, z długimi rękawami i nogawkami, choć Luby wolałby mnie w tym czarnym koronkowym :D Imbryk na herbatę jest na mojej wishliście na tę jesień i płyta z jazzem, jakimś ciepłym, kojącym :)

  • Paulina, jeśli koc to tylko stąd: http://www.wooldesign.pl, drogi, ale naturalny, wełniany, a nie poliester! Polecam spod niego :)

  • Ahhh <3 wszystko jakże w moim stylu ! Najchętniej przygarnełabym poduszki ( jestem kolekcjonerką ;D) i piżamkowy koronkowy kombinezon ;))

  • Dobre propozycje na tą szaroburą pogodę :)

  • trochę za szare to wszystko, ale ładne ;)

  • CeciliaLind

    Paulinko, czy mogłabyś podpowiedzieć, w jakim programie graficznym najłatwiej byłoby tworzyć podobne zestawienia? Z góry dziękuję :)

    • Zawsze używam do tego celu Photoshopa. Gimp tez się sprawdzi ;)

      • CeciliaLind

        Dzięki, będę próbować z Gimpem :)

  • anitejszyn

    Do suchych lub spierzchniętych ust polecam czystą lanolinę lub produkty,
    które ją zawierają. Niesamowicie nawilża i długo się utrzymuje (nawet
    podczas jedzenia). Ostatnie moje odkrycie – po prostu genialne! W każdej
    aptece można kupić (około 7zł). Polecam
    PS. Najprawdopodobniej
    przyczyną suchych ust jest odwodnienie, dlatego przede wszystkim pijcie
    wodę – najskuteczniejszy sposób na nawilżenie!