Smutne prawdy – edycja świąteczna

Jeśli zaglądacie tu w miarę regularnie, pewnie zdążyliście już poznać serię “Smutne prawdy”. To takie moje humorystyczne wpisy, obrazujące sytuacje, w których coś idzie nie po naszej myśli i wszystko wydaje się sprzeciwiać naszym planom. Zupełnie jakby jedynymi prawami, które rządzą światem były prawa Murphy’ego. Święta z reguły obfitują w tego typu momenty bardziej niż jakikolwiek inny okres, więc uznałam, że to dobry moment, by stworzyć i opublikować kolejną odsłonę. Mam nadzieję, że będzie przyjemnym, rozluźniającym przerywnikiem w trakcie przedświątecznych przygotowań. Tradycyjnie już liczę, że włączycie się do zabawy i podrzucicie kilka własnych smutnych prawd w komentarzach!

smutneprawdyswieta

WIGILIA-SMUTNE-PRAWDY

smutneprawdyswietaDIY

smutneprawdyswieta-03

SWIETA Z KOTEM

smutneprawdyswieta-01

Zobacz pozostałe części Smutnych prawd

  • Kupię w sklepie :D :D :D Płaczę ze śmiechu :D :D :D

  • Pierników trzeba po prostu przed świętami zrobić na tyle dużo, by zostało ich na przedświąteczne podjadanie i na same święta :)

  • Haha, sama prawdziwa prawda :D o ile na widoki za oknem nie mamy żadnego wpływu tak na pozostałe tak :D. Wigilijne postanowienia, jak i plany na wolne dni wyglądają tak jak w rzeczywistości – niestety ;p

  • Najładniej wykonane demotywatory ostatnich miesięcy :D

    To o spaniu tak bardzo o mnie.

  • Moje plany na święta prawdopodobnie będą wyglądać dokładnie tak jak na grafice :D Póki co ambitnie zapisuję na karteczce zaległości!

  • Hahahaha DIY – miałam tak nie raz! W tym roku dostałam ozdoby, więc nie trzeba było się denerwować :D

  • W smutnej prawdzie z kotem jest błąd: choinka w rzeczywistości z całą pewnością powinna leżeć (;

  • Co do kotów – zgadzam się, ale umieściłabym go na samym czubku choinki :)

  • Zabawne :)

  • DIY <3

  • Uwielbiam tę serię, a najbardziej zgadzam się z prawdą odnośnie kota. Moje koty już zdążyły przewrócić choinkę…

  • Agu

    Mój kot na szczęście ma w nosie choinkę, jedynie czasem wypije wodę ze stojaka. :-)

  • Nawet nie strasz z tym kotem. Jutro planujemy ubrać choinkę i po cichu liczę, że Timon będzie ją miał w nosie.

  • Karolina W

    Wszystko się zgadza :) Mój kot kiedyś ponadgryzał wszystkie ciastka na cholince, nie spodziewaliśmy się że go zainteresują :D

  • Z tym DIY to całoroczna, smutna prawda ;D

  • Jakie to prawdziwe… <3

  • <3 <3 <3

  • Wszystko się zgadza ;)

  • O ranyy to takie prawdziwe, szczególnie wigilijne postanowienia :)

  • w przewidywanych widokach za oknem dodałabym jeszcze jaskrawe światełka (koniecznie migające w szaleńczym tempie!) na balkonach sąsiadów ;-). Dobrze, że chociaż pierniki mi wyszły (no dobra, przyznaje, z jednego przepisu wyszły, ale z drugiego nadają się tylko do moczenia w kakao…) Uwielbiam smutne prawdy ;-)

  • Ja jedynie zamieniła bym plany na wolne na takie matkowe. To łózko z kołdra to plany w teorii (marzeniach) na prawdę o 6 rano wstają dzieci w Bozenarodzenie i Nowy Rok również :)

  • hehehe dobre :) a z tymi piernikami…..no sama prawda i tylko prawda! :D

  • Agnieszka

    Z większością się zgadzam. Chociaż mi pierniczki wychodzą całkiem niezłe, A kot choinki nie rusza. Lubi pod nią siedzieć, Ale od zawsze był to dla niego tylko dodatkowy,zbędny element domu.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Do wydrukowania i rozwieszenia po domu – dla demotywacji domowników :D

  • hahaha, genialne! :D Uwielbiam Twoje ‘Smutne prawdy’ :D

  • Wielką radość sprawiają te smutne prawdy:D

  • Uwielbiam ten cykl <3 Sama prawda! :D

  • An

    Pomysłowe! Ale również jak bardzo prawdziwe : D

  • Ten co do planów na święta powtarza się u mnie co roku :3

  • Skądś te prawdy znam. Tak nie powinno być. :)

  • Karolina Ostrzołek

    ależ to dobitnie realne;)

  • Mój kot jest idealny! Bo zachowuje się dokładnie tak, jak w wyobrażeniach :-)

  • Pani Komoda

    ha najgorsze te z jedzeniem… ale to wina gotujących że wszytsko takie smaczne :)

  • Uwielbiam Twoje smutne prawdy. Postanowiłam siebie nie oszukiwać i zostać pierwszy dzień świąt w łóżku i…

  • Nienormatywna

    Dodałabym święta z małym dzieckiem – oczekiwania czyli piękne dekoracje, wystrojony maluch i wspólne gotowanie. Rzeczywistość – rozpierdziucha z zapłakanym dzieckiem na rękach bo mama nie pozwoliła bawić się nożyczkami. Choinki brak, wypieków brak, podłogi brudne, pstrąg w galarecie wygląda jak po wojnie atomowej – ale jutro jeszcze jest dzień prawda?? To znaczy dzisiaj… ;-)

  • Pingback: Grudzień w kwadratach, czyli podsumowanie grudnia. - simplife.pl()

  • Skąd ja to wszystko znam :) w Świętach z kotem choinka powinna leżeć :D