5 zdań, które warto sobie przypomnieć po każdym słabym dniu

sposoby-na-zly-dzien

Czasem wydaje nam się, że życie innych ludzi (zwłaszcza tych, których podglądamy jedynie przez pryzmat mediów społecznościowych) jest zupełnie bezproblemowe. Przyznajcie, pewnie każdej z nas choć raz przyszło na myśl pytanie: “Jakie problemy może mieć dziewczyna, która co tydzień opala się w innym słonecznym kraju i nosi na sobie równowartość średniej miesięcznej pensji?”.

Ale wiecie co? Każdy ma czasem pod górkę. Oczywiście, wszystkie przeciwności losu nabierają różnej rangi w zależności od tego, jak poukładało się nasze życie, ale jedno jest pewne: Wszyscy miewamy dni, które chcielibyśmy zakończyć, owijając się kołdrą, ubolewając nad własnym losem i rycząc w poduszkę. I pewnie byłoby to jakieś rozwiązanie, ale na mnie w takich chwilach o wiele lepiej działa przypomnienie sobie pięciu poniższych punktów i uzupełniających je cytatów.

„W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie.
Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu. ”
Vivian Green

1. Nawet najgorszy okres nie trwa wiecznie

Wszystko, co nieprzyjemne lubi pojawiać się w życiu lawinowo. Samochód najpewniej nie poczeka na żaden bardziej dogodny termin i zepsuje się akurat w dniu, w którym straciłaś pracę i ostro pokłóciłaś się z mamą. W takich chwilach mamy tendencję do poddawania się i myślenia o sobie jak o największym pechowcu w promieniu kilkuset kilometrów.

Najlepsze, co wtedy możemy dla siebie zrobić, to zaakceptować to, co już się stało i pogodzić się z myślą, że w żaden sposób tego nie zmienimy. A potem dać sobie trochę czasu na przetrwanie tych komplikacji, by wszystko mogło się poukładać. Nic nie trwa wiecznie – nawet to, co w pierwszych chwilach wydaje się końcem świata.

„Porażka jest po prostu okazją, by spróbować ponownie,
tym razem bardziej przemyślanie. ”
Henry Ford

2. Daj sobie jeden dzień (albo dwa)

Każdy problem, nawet ten najbardziej błahy, w pierwszych sekundach, minutach, godzinach staje się małą tragedią. Pojawiają się przygnębienie, smutek, zniechęcenie. Myśli krążą wokół jednego tematu i nie dają ani chwili wytchnienia. Martwimy się na wyrost, wyobrażamy sobie setki skrajnych scenariuszy. Przerabiałam to wiele razy i wyciągnęłam wnioski.

Najlepszy z nich brzmi: „Daj sobie jeden dzień”. Kiedy prześpimy się z problemem, ochłoniemy, poukładamy myśli, wszystko wydaje się o wiele mniej dramatyczne, niż przed 24 godzinami. Czas naprawdę czyni cuda, a świadomość, że jutro będzie lepiej bywa kojąca.

„Nic, co ma wielką wartość w życiu nie przychodzi łatwo.”
Norman Vincent Peale

3. Mogło być gorzej

Wiem, że w obliczu dużych tragedii to brzmi jak najgorsze pocieszenie na świecie, ale nie ma się co oszukiwać – nasze słabe dni bardzo rzadko są związane z ekstremalnymi sytuacjami bez wyjścia. Częściej to po prostu suma nieprzyjemnych zdarzeń, napięć, emocji. Spojrzenie na własne przeciwności losu z pewnej perspektywy to dobry zwyczaj – wiele razy uświadomił mi, że moje problemy są trochę na wyrost. Czasem to, co wydaje się ogromnym zmartwieniem, w zetknięciu z trzeźwym osądem sytuacji, staje się jedynie chwilową niedogodnością.

Ostra kłótnia z mężem połączona z nadmiarem obowiązków w pracy nie brzmi najlepiej i pewnie również nie wywołuje ani odrobiny szczęścia. Jeśli jednak pomyślisz, że mimo wszystko nadal się kochacie, a obowiązki oznaczają, że jesteś w stanie na siebie zarabiać, wszystko nabiera odrobinę jaśniejszych barw. Zawsze jest coś, za co możemy być wdzięczni, nawet w obliczu naprawdę słabego dnia. To wyłącznie od nas i naszego nastawienia zależy, czy zły dzień zaleje nas negatywnymi emocjami, czy szybko zamieni się w kolejną życiową lekcję.

„Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy.
Nasze podejście jest wszystkim. ”
Charles Swindoll

4. Porażki są nieuniknione

Czasem wydaje nam się, że wszyscy dookoła świetnie sobie radzą, mają jasno określone cele, nie spotykają na swojej drodze żadnych przeszkód. Wszystko udaje im się, zupełnie jakby wystarczyło im pstryknąć palcami, by spełniać marzenia, podczas gdy my tkwimy w wiecznym rozmemłaniu. Sama zadziwiająco często się na tym łapię! Ale to tak nie działa. Każdy popełnia błędy, każdy ma czasem pod górkę, każdy ma wątpliwości, czy idzie dobra ścieżką.

Przez pewien okres miałam syndrom wzorowej uczennicy – każda porażka w dorosłym życiu potwornie mnie dołowała. Dopiero po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że zarówno błędów, jak i złych decyzji nie da się uniknąć. Każdy ma na swoim koncie jakieś mniejsze lub większe porażki. Prawdziwą sztuką nie jest unikanie ich za wszelką cenę, a umiejętność pogodzenia się z nimi.

„Nie popełnia błędu tylko ten, kto nic nie robi.”
Teodor Roosevelt

5. Nie martw się na zapas

Słaby dzień z reguły pociąga za sobą setki zmartwień. A może nie powinnam tego mówić? A może gdybym zrobiła to inaczej, nie byłoby problemu? Co zrobię, jeśli jutro będzie jeszcze gorzej? Co powinnam powiedzieć? Mnożymy scenariusze i zamiast pozwolić wszystkim tym złym emocjom odpłynąć, jeszcze mocniej je napędzamy.

Czasem nie mamy kontroli nad tym, co dzieje się w naszym życiu, ale za to zawsze mamy kontrolę nad własnymi myślami. Stało się, czasu nie cofniemy. Lepiej skupić się na “tu i teraz” zamiast rozpamiętywać i przewidywać, co się wydarzy. Nie jest to łatwe, ale warto próbować, bo żaden słaby dzień nie jest warty przeciągania go w nieskończoność.

Dziewięćdziesiąt procent naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą.
Margaret Thatcher 


>> Zobacz też: 25 prawd, o których zawsze warto pamiętać, cz.I


Tyle ode mnie. Gorąco liczę, że moje punkty choć trochę odmienią Waszą perspektywę w gorsze dni. Pewnie nie będzie to uniwersalna recepta na wszystkie smutki. Bardzo możliwe, że Wasze problemy wykraczają poza codzienne zmartwienia i troski, ale może mimo wszystko te punkty będą choć trochę pomocne.

Sama bardzo lubię wracać do treści, które choć trochę redukują przygnębienie, kiedy wpadam w słabszy okres. Mam nadzieję, że ten wpis zadziała na Was podobnie. Chętnie przeczytam również, o czym Wy staracie się pamiętać w takie dni.