14 gadżetów, dla których wróciłabym do szkoły

szkolne gadzety

Początek nowego roku szkolnego bardzo rzadko wzbudzał we mnie smutek. Kiedy wszyscy koledzy lamentowali nad końcem wakacji, ja czułam wielką ekscytację na samą myśl o… zakupach w sklepach papierniczych! Piórniki, zeszyty, notesiki, okładki, długopisy – mogłam je wybierać bez końca. Znalezienie zeszytów, które nie kosztują wiele i których jednocześnie nie będzie miała połowa klasy było niezłym wyzwaniem.

Zawsze na długo przed 1 września miałam skompletowane wszystko, czego potrzebowałam (a z reguły również sporo przedmiotów, których kompletnie nie potrzebowałam). Wtedy zakupowy entuzjazm zastępowało oczekiwanie na postawienie pierwszych liter w zeszytach. Oczywiście nikomu się do tego nie przyznawałam, bo łatki kujona unikałam jak ognia.

Z wiekiem zamiłowanie do ładnych akcesoriów ani trochę mi nie minęło i choć nie mam już tylu pretekstów do szkolnych zakupów, nadal zdarza mi się zawiesić oko na ładnym zeszycie czy piórniku. W zeszłym roku postanowiłam trochę się tym pobawić – stworzyłam listę rzeczy, o których prawdopodobnie marzyłabym, gdyby przyszło mi teraz wrócić do szkolnej ławki.

Tak mi się to spodobało, że pokusiłam się o małą kontynuację. Skoro mamy dziś początek roku szkolnego, idealnie wpasuję się w klimat. Część linków we wpisie to linki afiliacyjne – jeśli zdecydujecie się na zakupy, trafi do mnie niewielka prowizja.

powrot-do-szkoly

1. Notes, 18,32zł  |  2. Piórnik z kotem, 2,88$  |  3. Notes w złote kropki, 7,92zł
4. Torba na śniadanie, 70zł  |  5. Czarny plecak, 146,30zł  |  6. Różowy zeszyt, 35,90zł
7. Drewniana podkładka, 29,90zł  |  8. Pendrive w kształcie loda, 2,32$
9. Kubek do jogurtu, 23,31zł  |  10. Zestaw długopisów, 30,99zł  |  11. Zeszyt z grafiką, 27zł
12. Piórnik, 3,81$  |  13. Plecak, 259,90zł  |  14. Wzorzyste buty, 129,50zł

31
Dodaj komentarz

avatar
  Chcę otrzymywać powiadomienia  
najnowszy najstarszy najwyżej oceniany
Powiadom mnie o
AG Words and Crafts
Gość

Plecak (13) jest cudny! Kiedy ja chodziłam do szkoły, to takich nie było, w ogóle mało kto myślał o designie przyborów szkolnych i papierniczych. Były tylko takie paskudztwa sportowe bez wyrazu, więc szybko i pewnie ze szkodą dla kręgosłupa przerzuciłam się na własnoręcznie szyte (i wyszywane!) torby :)

Joanna Węglewska
Gość
Joanna Węglewska

W linku do drewnianej podkladki laduje się sklep Stradivariusa :-(
czy możesz podac poprawny link ?

Asia Kamińska
Gość
Asia Kamińska

Genialny post! Chyba aż kupię sobie ten kubek do jogurtu. Prosimy o więcej! :)

Chochlik
Gość
Chochlik

Ja bym nie wróciła nawet jakby mi dopłacili :D

PLANyour Space
Gość

Widzę, że mamy podobny gust :) Większość rzeczy znalazła się też w moim zestawieniu! Pozytywnie zaskoczyły mnie akcesoria ze Stradivariusa. Ciekawy post!

Sławomira
Gość

Mnie przekonują tylko ładne okładki no i może torba na śniadanie, choć chyba lepsze by było pudełko.

Minimalna
Gość

Mam notesik nr 3 i co chwilę dostaję o niego pytania na Instagramie ;D

Joanna Gawarecka
Gość

Mam dokładnie tak samo. Okładki zeszytów są teraz takie piękne! <3 Zawsze robię zapasy karteczek przylepnych, bo dużo na nich zapisuję, chociażby listy zakupów. ;)

Świeczek
Gość

Pendrajv wygrywa <3

Paulina K
Gość

Produkty piękne, ale niektóre ceny przerażające ;/

Agnieszka | Level up! studio
Gość

1,6,7,10 pakuję do 5, w rękę biorę 9 i już mogę śmigać z córką do przedszkola, a potem z drugąna zakupy i organizacyjne domowe sprawy :D Do pracy też zabiorę ze sobą, a co :D
(Takich rzeczy się nie robi – teraz siedzę i przeglądam, a nic mi nie potrzebne :D)

P A T R Y C J A
Gość

Ja do tej pory nie potrafię przejść obojętnie obok ładnego zeszytu :D a potem pol roku myśle ba co go wykorzystać, bo taki ładny wiec musi mieć nie byle jakie przeznaczenie ;D

Pani Komoda
Gość
Pani Komoda

Ja uwielbiałam nowe piórniki i przybory do pisania i czyste zeszyty

Smart Lifestyle
Gość
Smart Lifestyle

Ja uwielbiam zeszyty :) Mam ich całkiem pokaźną kolekcję. Nigdy nic w nich nie zapisałam, bo są “za ładne”, żeby je wypełniać moim koślawym charakterem pisma :)

Ania Kalemba
Gość

Aaaa ale super :) Mi został jeszcze rok podyplomówki, więc może się skuszę na jakiś piękny zeszycik ;)

Monika Śmiarowska
Gość

Pamiętam to uczucie, kiedy można było wybrać te zeszyty i różne gadżety papiernicze… Coś niesamowitego. Człowiek miał wtedy motywacje, powtarzał: W tym roku to na pewno będę systematyczna.

I te zeszyty, w których pierwsze strony starannie były zapisane, a każda następna… coraz gorzej! :D

Rossie
Gość

Zacznij prowadzić Bullet Journal – dla mnie to był idealny pretekst żeby obkupić się w artykuły papiernicze za wszystkie czasy :D

Katarzyna Kuczyńska
Gość
Katarzyna Kuczyńska

Doskonale Cię rozumiem i w sumie to się trochę cieszę, że nie tylko ja mam fioła na punkcie akcesoriów papierniczych :) Mogłabym zamieszkać w sklepie z takimi cudeńkami!

Karolina | Definiuję blog
Gość

Ja również zawsze szalałam na punkcie kupowania rzeczy do szkoły, a ponieważ jest to mój ostatnio rok to aż mi smutno na myśl, że nigdy więcej nie powtórzę tej gonitwy po sklepach… Teraz jest mnóstwo naprawdę fajnych gadżetów, kiedy zaczynałam szkołę niestety jeszcze wielu akcesoriów w Polsce brakowało…

Norrie
Gość

Mam identyczny kubek na jogurt i zapłaciłam za niego CAŁE 0,79€ ;)
Od zawsze uwielbiałam wszelkiego rodzaju śliczne zeszyty, długopisy, kolorowe karteczki, zakreślacze i inne dupeszmity. Czasem dalej zdarza mi się je kupować, mimo że nie wykorzystuję ich aktualnie tak dużo. Ale są śliczne, więc po prostu muszę xD

Jola (Yolsh)
Gość

Ja mam szkołę już dawno za sobą, ale dałam się ponieść zakupom. :) Najwięcej mam plasteliny.

Focus
Gość

Owszem, szkolne wyprawki są coraz bardziej stylowe i oryginalne. Nikt nam nie broni, żeby kupić sobie coś w ramach wyposażenia biurowego właśnie z kategorii szkolnej. Nastolatką można być od czasu do czasu :)

archistacja
Gość

Teraz jest taki ogromny wybór akcesoriów szkolnych, że aż żal nie skorzystać. Zaopatrzyłam się w kilka ładnych zeszytów i pisaków przy okazji zakupów spożywczych ;)
Moją jedyną motywacją na nowy rok szkolny było zawsze kompletowanie wyprawki. Co roku przekonywałam mamę, że jeszcze jeden zeszyt jest mi naprawdę potrzebny, a mazaków w takim kolorze jeszcze nie mam w swojej kolekcji :D

Część Mnie
Gość

Dla notesów i dodatków papierniczych mogłabym wrócić do szkoły już dzisiaj! :D

kosmal
Gość

Te akcesoria są ładne tylko na początku, potem po miesiącach noszenia są poplamione, pogryzdane, znudzone… Może to i dobrze, że co roku od początku zaopatrujemy się w nowe wyprawki :)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy)
Gość

Ja też zawsze lubiłam te zakupy – wybieranie zeszytów, potrzebnych akcesoriów. Pamiętam też czasy, kiedy książki owijało się w ozdobny papier :) Do tego były naklejki , aby podpisać zeszyt czy książkę :) Czekałam zawsze na ten dzień, kiedy wszystko będziemy przygotowywać :))

Katarzyna Seredin-Kolarczyk
Gość

Ja również uwielbiałam wybierać zeszyty, akcesoria szkolne, wąchać zupełnie nowe, pachnące farbą drukarską książki. Choć do szkoły chodzić nie lubiłam, to buszowanie po sklepach czy później działach papierniczych było prawdziwą frajdą.
Podoba mi się torba na śniadanie, szkoda, że jest taka droga.