Madera – kilka praktycznych porad i moich refleksji

madera-przewodnik

Byliśmy nastawieni na spędzenie urlopu w Polsce, ale moment podejmowania decyzji przypadł akurat na środek tygodnia, w którym deszcz nie przestawał padać nawet na kwadrans. W mojej wyobraźni siedzieliśmy z nosami przyklejonymi do hotelowych szyb i błagaliśmy wszystkie świętości o choć odrobinę słońca. To nie był najlepszy motywator.

W końcu postanowiliśmy, że zdajemy się na los i szukamy ciekawych wycieczek Last Minute. Takie spontaniczne wyjazdy nie są mocną strona, ale byłam tak spragniona słońca i urlopu, że było mi wszystko jedno. Po kilku dniach szukania pojawiła się ona – Madera, jeden z moich wymarzonych wakacyjnych kierunków w świetnej cenie. Do wylotu zostały dwa dni, ja nie miałam nawet kostiumu kąpielowego, ale uznaliśmy, że ta okazja może się prędko nie powtórzyć – jedziemy!

madera-co-zobaczyc

Madera – co to właściwie za miejsce?

Madera to niewielka wyspa wulkaniczna położona na Oceanie Atlantyckim. Formalnie należy do Portugalii, ale położeniem zdecydowanie bliżej jej do Afryki. Odrobinę dalej na południe znajdują się Wyspy Kanaryjskie, jednak mimo tej bliskości, Madera wydaje się miejscem sprzyjającym zupełnie innym formom wypoczynku.

Dlaczego? Bo o wiele łatwiej wrócić stąd z odciskami na stopach, niż z mocną, wyprodukowaną na leżakach opalenizną. Ośmielę się stwierdzić, że wakacje w formie ultraleniwej są tutaj właściwie niemożliwe. Madera na każdym kroku stawia przed oczami tak wiele pięknych miejsc, że po prostu nie da się siedzieć w miejscu bez potrzeby odkrywania wyspy.

Część z Was myśli pewnie teraz: “Co to za wakacje, jak się człowiek tylko bardziej zmęczy”, ale piękne jest to, że nawet po bardzo intensywnych dniach jedyne, co da się tu czuć to spokój. Błogi, cudowny niezakłócony zbędnymi myślami spokój. Piękna roślinność, otulający szum oceanu, idealny klimat, hipnotyzujące fale – czysty relaks. Po powrocie czułam się jakby ktoś posprzątał mi w myślach.

madera-porady

Madera – pogoda w październiku

Maderę nazywa się wyspą wiecznej wiosny, ponieważ temperatury w dzień zazwyczaj utrzymują się tu w granicach 20-25 stopni przez cały rok. Jednak już po kilku dniach nauczyliśmy się, że pogoda potrafi się tu zmieniać nie tylko wraz z upływem godzin, ale również wraz z miejscem, w którym aktualnie przebywamy. Aura na południu i północy wyspy potrafiła się diametralnie różnić, mimo że z południa do naszego hotelu było niewiele ponad 20km.

Przez cały nasz pobyt było bardzo ciepło. W stolicy witały nas 30 stopniowe upały, a na północy temperatura wahała się zazwyczaj w okolicach 20-25 stopni. Deszcz przytrafił się raz, ale trwał może kilka minut. Trzeba jednak pamiętać, że te 20-30 stopni to na Maderze niekoniecznie bezchmurne niebo i upał. Na północy, gdzie mieszkaliśmy takim temperaturom zazwyczaj towarzyszył mocny wiatr, gęste chmury i lekkie mgły. Miało to swój niepowtarzalny klimat, ale też zdarzało się, że trochę utrudniało oglądanie atrakcji w pełnej krasie.

Trzeba również pamiętać, że pogoda, na którą trafiliśmy niekoniecznie musi być wyrocznią. Przeciwnie, miejscowi twierdzili, że to wyjątkowo ciepły październik, jaki nie zdarzył się już od wielu lat. Jednym zdaniem, trzeba tu być gotowym na przeróżne warunki pogodowe.

madera-polnoc-sao-vicente

W której części wyspy warto nocować?

To już kwestia bardzo indywidualna. Nie tylko pogoda i krajobrazy potrafią się różnić w zależności od części wyspy, ale również na przykład ceny. Jeśli więc zależy Wam na dużej ilości słońca, chcecie mieć łatwy i niedrogi dostęp do wynajmu samochodów i lubicie klimat nadmorskich miejscowości, powinniście celować w południe, a najlepiej w stolicę Madery – Funchal.

Z kolei jeśli zależy Wam przede wszystkim na spokoju i błogim relaksie, a przy tym lubicie trochę mniej “kurortowe” widoki i nie przerażają Was wiatr, mgły i chmury, północ to coś dla Was. Na mnie wrażenie zrobił również wschód wyspy, ale byliśmy tam tylko przejazdem i nie orientuję się, czy tam również można znaleźć hotele.

My mieszkaliśmy na północy wyspy, w miejscowości Sao Vicente. Tuż za hotelem była ogromna skała, która przez większość dnia blokowała dostęp promieniom słońca. Trochę mi go brakowało, ale nieustanny szum oceanu w połączeniu z kojącym widokiem fal rozbijających się o skały skutecznie to wynagradzał. Warto przemyśleć wybór hotelu pod kątem tego, jak chcecie spędzać czas na wyspie.

madera-przewodnik

Lądowanie na Maderze

Pierwsza ekscytacja po rezerwacji wycieczki minęła, zaczynam przeglądać przewodniki i czytam: “Madera ma jedno z najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie”. A na dokładkę dowiaduję się, że jedną z atrakcji turystycznych jest obserwowanie samolotów próbujących trafić na pas startowy (który swoją drogą stoi na betonowych filarach na oceanie) przy wietrznych warunkach pogodowych. Idealna porcja informacji, dla kogoś, kto jeszcze nie do końca oswoił się z lataniem, prawda?

A to jeszcze nie był koniec złych wiadomości. Po dotarciu na lotnisko dowiedzieliśmy się, że odprawa jest wstrzymana z powodu złych warunków do lądowania na wyspie. Z kolei gdy już docieraliśmy do celu, pilot poinformował, że przed nami nad lotniskiem w Funchal krąży 5 innych samolotów w oczekiwaniu na dobre warunki do lądowania. Dobry scenariusz zakładał odczekanie w kolejce i próbę lądowania, ten nieco gorszy lądowanie na Wyspach Kanaryjskich i oczekiwanie na poprawę warunków.

Na szczęście udało się zrealizować scenariusz z lądowaniem bezpośrednio na wyspie, ale 15 kółek nad lotniskiem to zdecydowanie nie jest doświadczenie, które chciałabym powtórzyć – w pewnym momencie czułam się jakbym zapętliła się w czasie. Sama próba lądowania z kolei to porcja wrażeń, przy których każda kolejka górska wysiada. Samolot zmagający się z silnymi podmuchami wiatru sprawiał wrażenie tak kruchego, że nie dało się opanować potrzeby ściśnięcia kogoś za rękę.

Po fakcie stwierdzam, że zmierzenie się z tym lotniskiem ma swoje plusy. Mam wrażenie, że kompletnie pozbyłam się strachu przed lataniem. Teraz chyba żadne lądowanie nie będzie mi straszne.

madera-ceny

Ceny na Maderze

Madera jest jednym z droższych europejskich kierunków, kiedy chcemy się tam wybrać z biurem podróży w sezonie wakacyjnym, ale warto polować na okazje lub wybrać mniej popularne terminy. Kiedy rezerwowaliśmy naszą wycieczkę, do wyboru było co najmniej kilka hoteli w przedziale cenowym 1500-2000zł (w opcji ze śniadaniami i obiadokolacjami). Wycieczkę wykupiliśmy 3 dni przed wylotem.

Na wyspie płacimy w euro. Dobry obiad zjemy tutaj za 10, maksymalnie 12 euro, choć zdarzyło nam się też trafić do miejsca, gdzie płaciliśmy 5 euro i jedliśmy do woli. Oczywiście ceny są mocno zróżnicowane w zależności od miejsca. Najdrożej jest w stolicy – tutaj również atrakcje kosztowały dużo więcej niż w innych częściach wyspy. Z kolei w naszym noclegowym miasteczku mieliśmy kawiarnię z cenami lepszymi niż w Polsce. Przykładowo duża porcja pysznego czekoladowego tortu kosztowała 1 euro.

madera-ceny-przewodnik

Miło zaskakują tutaj ceny atrakcji. Część miejsc wymienianych w przewodnikach można zobaczyć za darmo, a za wstęp do wielu pozostałych płaci się dość symboliczne kwoty. Przykładowo wstęp na lawowe baseny w Porto Moniz oraz na kolejkę w Achadas Da Cruz kosztowały 1,5 euro. Trochę inaczej wygląda to w stolicy. Tutaj przejażdżka kolejką oraz wstęp do ogrodu botanicznego to jeśli dobrze pamiętam 32 euro od osoby.

Na miejscu wydaliśmy około 300 euro na dwie osoby. W to wlicza się już wynajem samochodu na trzy dni, paliwo, codzienne jedzenie na mieście, zakupy, atrakcje. Myślę, że to kwota, w której spokojnie można się zmieścić bez zbędnych wyrzeczeń.

madera-plaze

Plaże na Maderze

Jeśli udane wakacje to dla Was szerokie piaszczyste plaże z palmami, leżakami i drinkami, może się okazać, że Madera Was trochę rozczaruje. Plaże są tu czarne, kamieniste, a dodatkowo na północy fale są tak silne, że kąpiel w oceanie odstrasza nawet największych śmiałków.

Jedyna piaszczysta plaża, o której słyszeliśmy powstała sztucznie – z piasku przywiezionego z Afryki i podobno nawet nasze bałtyckie plaże robią przy niej większe wrażenie. Niestety, nie miałam okazji tego sprawdzić, ponieważ pominęliśmy piaszczystą plażę na trasie naszego zwiedzania.

madera-zwiedzanie-wynajem-auta

Zwiedzanie wyspy

Nigdy nie brałam pod uwagę wynajmu samochodu na wakacjach, ale Madera aż prosi się o to, by obejrzeć ją z każdej strony. Cena każdej jednodniowej wycieczki oferowanej przez biuro podróży przewyższała koszt wynajmu samochodu na kilka dni wraz z kosztem paliwa. Trudno było więc odmówić sobie przyjemności zwiedzenia wszystkiego na własną rękę.

Niestety, w północnej części wyspy wynajem samochodu wiązał się z dużo wyższymi kosztami (warto wziąć to pod uwagę, wybierając hotel), ale dzięki poleceniu firmy przez czytelniczkę udało się trochę obciąć koszty i wynajęliśmy Fiata Punto na 3 dni. Ależ to była dobra decyzja! Dla nas to był zupełnie inny wymiar wakacji niż to, co znaliśmy do tej pory.

madera-zwiedzanie

Wynajem samochodu – dlaczego warto?

Przede wszystkim – wolność. Nie mamy narzuconego harmonogramu. Sami wybieramy, co chcemy zobaczyć, ile czasu poświęcić na oglądanie danego miejsca, no i przede wszystkim – możemy robić dowolną ilość przystanków w punktach widokowych. A wierzcie mi, że na Maderze jest ich mnóstwo na każdym dowolnym odcinku drogi.

Warto pomyśleć o samochodzie również ze względu na to, że Madera co prawda sprzyja spacerom, ale niemal każda droga prowadzi prędzej czy później do tunelu, a tunele niestety są w większości wyłączone z ruchu pieszych. To oznacza długie wędrówki po górach, by dojść do jakiegokolwiek miejsca, a nie każdy jest w stanie to znieść. Również komunikacja miejska jest tu kiepską alternatywą. Koszt biletu dla jednej osoby w jedną stronę z naszego hotelu do stolicy to koło 5 euro. Taki jednorazowy wypad we dwoje to zatem 20 euro – trochę droga sprawa, prawda?

Za wynajmem samochodu przemawia również fakt, że do niemal każdej atrakcji można dojechać i bez problemu znaleźć miejsce parkingowe. Dla mnie było to super wygodne, bo moje problemy z chodzeniem pewnie nie pozwoliłyby mi zobaczyć nawet 20% tego, co widzieliśmy, gdybyśmy byli zmuszeni poruszać się autobusami. Tutaj dojechać można nawet na szczyty gór! Niestety, nie próbowaliśmy, bo do tego potrzeba było zdecydowanie lepszego auta.

madera-przewodnik-poradnik

O czym warto pomyśleć przed wyjazdem na Maderę?

Nasz wyjazd był bardzo spontaniczny, przez co nie zdążyliśmy nawet pomyśleć o wielu rzeczach, ale jeśli miałabym Wam sprzedać jakieś dobre rady, patrząc z perspektywy czasu, powiedziałabym:

  • W miarę dokładnie zaplanuj zwiedzanie. Nie jestem fanką sztywnych harmonogramów na wakacjach, ale kiedy wynajmujemy samochód, dobry plan to podstawa. Na Maderze to szczególnie ważne, bo może się okazać, że krążycie po kilka razy tą samą drogą i nadkładacie kilometrów. My nie zaplanowaliśmy wszystkiego od początku – początkowo wynajęliśmy samochód na 2 dni, potem ten wynajem przedłużaliśmy, do tego doszły zamknięte drogi gdzieś na trasie i przymusowa zmiana planów, więc tak naprawdę ten ostatni dzień trochę nam się rozlazł.
  • Przygotuj się na różne warunki pogodowe i koniecznie zabierz dobre buty do chodzenia. Szukanie wystrzałowego stroju kąpielowego zostawiłabym na inną okazję. Mnie przydał się dwa razy.
  • Jeśli tylko masz taką możliwość, rozważ pobyt dwutygodniowy. Tydzień to oglądanie wielu miejsc przelotem. Nie jestem fanką długich pobytów, ale to chyba jedyne miejsce, gdzie bym się na to zdecydowała.
  • Jeśli planujesz jeździć po górach, koniecznie pomyśl o wynajmie lepszego samochodu. Nasz niestety w pewnym momencie nie podołał, trzeba było zawracać.
  • Pytaj miejscowych. Ludzie są tu bardzo mili i życzliwi. Większość osób mówi po angielsku i nawet jeśli jest to poziom bardzo podstawowy, można się bez problemu dogadać. Nam np. Pani w supermarkecie poleciła świetne wino, a grupka młodych ludzi uświadomiła nas, że nie musimy płacić za parking, bo tego dnia było na Maderze święto.

Podsumowując: Chyba nikogo nie zaskoczę pisząc, że jestem kompletnie zauroczona tym miejscem. Ta wszechobecna zieleń, cudowna roślinność, szum oceanu to coś czego nie da się zapomnieć. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak wiele razy wzdychałam z zachwytu, kiedy mijaliśmy kolejne zapierające dech w piersiach punkty widokowe. I choć zazwyczaj wracaliśmy do hotelu wykończeni, jeszcze nigdy nie wypoczęłam tak bardzo jak tam. Człowiek nie ma czasu na myślenie o głupotach, kiedy dookoła ma tyle pięknych krajobrazów.

W tym wpisie to tyle. Żeby nie zanudzić Was jego długością, najpiękniejsze miejsca naszej podróży oraz wszystkie jedzeniowo-roślinne sprawy zostawię sobie na kolejny wpis. Mam nadzieję, że Was zaciekawi. A jeśli macie jakieś pytania, koniecznie dajcie znać. Na pewno odpowiem w komentarzu lub w drugiej części wpisu.

  • Małgorzata

    Madera jest piękna <3 Szczerze mówiąc byłam przekonana, że na przyszłoroczny urlop pojedziemy do Grecji, ale jak tylko zobaczyłam Twoją relację na Instagramie to zaczęłam zmieniać zdanie. Będę obserwować ceny w sezonie. Zazdroszczę urlopu :)

  • Ah jak pięknie :) Zamarzyłam się i aż chciałabym siętam przenieść chociaż na moment :)

  • Yam Agax

    Byłam, widziałam, potwierdzam zachwyt. Najpiękniej jest ponoć w lutym wszystko kwitnie.

  • Ahhh, cudownie! Przepięknie! :) Chciałabym tam pojechać! Może przyszłe wakacje! :)

  • okiemwariatki.com

    Zakochałam się w tej wyspie od pierwszego wejrzenia. Jest niesamowicie różnorodna. Słoneczne południe potrafi zaczarować, ale ja znajdowałam ukojenie w intensywnie zielonej, północnej części, gdzie jest znacznie spokojniej. Poruszałam się po wyspie tamtejszą komunikacją, niestety, nie zdążyłam zobaczyć wszystkiego, ale wrażenia z tych autobusowych podróży są niezapomniane – nikogo tam nie dziwiło, że autobus zatrzymuje się nagle w małej, górskiej wsi, a kierowca idzie wypić kawę :) Nigdy też nie można było być pewnym o której dokładnie nasz transport się pojawi i czy przypadkiem nie odjedzie 15 minut wcześniej. Jedno jest pewne – Madera kradnie serca. Wiem, że tam wrócę. Pozdrawiam ciepło, tymczasem z jesiennego Podlasia :)

  • Agg

    Piękne zdjęcia <3 aż chciałoby się tam przenieść, patrząc na deszcz za oknem :)

  • Dziękuję za ten post! Wezmę go pod uwagę, jeżeli zdecyduję się pojechać tam, bo zdjęcia z Twojego instagramu mnie kuszą :) Ja akurat lubię takie wakacje, gdzie dużo zwiedzę i zobaczę, bo zwykłe leżenie, to nie dla mnie :)

  • Mnie również marzą się wakacje na Maderze 😌 Bardzo przydatny wpis! W przyszłym roku już na pewno będę polować na Last Minute w tym miejscu.